Lepper czeka na posady

Mira Wszelaka
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

Biznes już się pogodził z wejściem partii Andrzeja Leppera do rządu. Liczy tylko, że trafią tam wynajęci fachowcy.

Wybory czy koalicja z Samoobroną? Pierwsze wydają się mało realne, sojusz z Andrzejem Lepperem — trudny do zaakceptowania dla rządzącego PiS. Jednak to ten drugi scenariusz jest najbardziej prawdopodobny.

— Jeżeli 4 kwietnia Sejm nie zdecyduje o samorozwiązaniu, będziemy musieli zapewnić rządowi stabilną większość. W polityce nie ma rzeczy niemożliwych. Pakt stabilizacyjny się nie sprawdził, a Samoobrona popiera najważniejsze rozwiązania z punktu widzenia budowy IV RP — mówi Marek Kuchciński z PiS.

Koniec prowizorki...

Andrzej Lepper coraz śmielej wylicza stanowiska, którymi interesuje się Samoobrona. Są wśród nich resorty gospodarki, pracy, rolnictwa, środowiska i infrastruktury. Co na to środowiska biznesowe?

— Lepsza zdeklarowana koalicja niż prowizorka. Nie dziwi mnie, że Andrzej Lepper jako potencjalny współkoalicjant mówi o konkretnych ministerstwach, które go interesują — podkreśla Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).

Czy obsada tych resortów będzie zagrożeniem dla gospodarki?

— Zależy to od tego, czy obsadzą je działacze partyjni, czy wynajęci specjaliści. Jeżeli ci drudzy, może tragedii nie będzie — dodaje szef KIG.

Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, nie obawia się koalicji PiS z Samoobroną.

— Przedsiębiorcy zawsze muszą być optymistami. Stabilne zaplecze w Sejmie jest potrzebne, by wreszcie ruszyć z reformą gospodarki — mówi Andrzej Malinowski.

Dodaje, że Andrzej Lepper jest podatny na argumenty biznesu i wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność oparcia się na fachowcach, także w rządzie.

— Andrzej Lepper doskonale sobie zdaje sprawę z odpowiedzialności za rządy i wie, że niepowodzenie tej koalicji mogłoby mieć dla partii poważne konsekwencje polityczne — dodaje szef KPP.

...ale bez gospodarki

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, wejście do rządu Samoobrony wcale nie musi się wiązać z oddaniem resortów gospodarczych.

— Obie partie już prezentują zbliżone podejście do gospodarki. Stworzenie koalicji byłoby tylko postawieniem kropki nad „i”. W polskiej rzeczywistości niewiele to zmieni, ale może pogorszyć nasz obraz w oczach zagranicy — mówi Jeremi Mordasewicz. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy