Lepper nie wyklucza stanowisk dla Samoobrony w agendach rolniczych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-02-2006, 17:05

Szef Samoobrony Andrzej Lepper nie wyklucza, że działacze jego partii będą zajmować stanowiska w agendach okołorządowych związanych z rolnictwem. Zapowiedział, że w tej sprawie poseł Janusz Maksymiuk ma rozmawiać z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem.

Szef Samoobrony Andrzej Lepper nie wyklucza, że działacze jego partii będą zajmować stanowiska w agendach okołorządowych związanych z rolnictwem. Zapowiedział, że w tej sprawie poseł Janusz Maksymiuk ma rozmawiać z ministrem rolnictwa Krzysztofem Jurgielem.

"Po rozmowie w piątek z prezesem PiS jest propozycja, abyśmy w pewnych regionach, ustalając to z ministrem rolnictwa, dali swoich ludzi ze względu na to, że odnośnie spraw rolniczych, tych wszystkich agencji rolniczych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i innych, PiS cierpi na braki ludzi" - oznajmił Lepper w poniedziałek na konferencji prasowej w Kielcach.

Dodał, że w tej sprawie Maksymiuk spotka się z Jurgielem po jego powrocie z Brukseli. "Minister przedstawi, gdzie ma braki ludzi, żeby dać mu kompetentnych ludzi, którzy będą dobrze prowadzić te agendy, różne agencje czy KRUS" - oznajmił Lepper.

Lepper podkreślił, że zajmowanie przez członków Samoobrony stanowisk nie jest "żadnym warunkiem". Przypomniał swoją deklarację sprzed tygodnia, że "dla dobra sprawy" Samoobrona jest gotowa zrezygnować ze stanowisk okołorządowych.

Pytany o wypowiedź eurodeputownego Samoobrony Ryszarda Czarneckiego dla poniedziałkowej "Gazety Wyborczej" o tym, że istnieje konflikt między szefem PiS a premierem, Lepper oznajmił, że od rana nie udało mu się dodzwonić do Czarneckiego i zapytać go "skąd ma te rewelacje, że jest konflikt". Dodał, że źle się stało, że poseł wypowiada się na temat "tak ważny i tak poważny", nie konsultując tego z władzami partii.

"Pewne zgrzyty być może są, ale źle by było, gdyby tam było wszystko dopięte na ostatni guzik i to, co powie prezes PiS, to robi premier itd. Na spotkaniu z prezesem PiS nie wyczułem absolutnie takiej atmosfery, że jest jakieś nieporozumienie między nim a premierem. Są to insynuacje" - powiedział.

Pobyt Leppera w Kielcach miał związek z konfliktem w strukturach regionalnych partii między posłami Józefem Cepilem i Leszkiem Sułkiem. W ubiegłym tygodniu przewodniczący rozwiązał Radę Wojewódzką Samoobrony w regionie świętokrzyskim.

Lepper oznajmił, że za partię w województwie odpowiada od poniedziałku poseł Krzysztof Filipek. Zapowiedział, że w powiatach, gdzie potwierdzą się podejrzenia o nieprawidłowości, zostaną powtórzone wybory władz począwszy od struktur gminnych. Skargi będą przyjmowane do końca tygodnia. Dodał, że nie ma zamiaru ustalać, kto jest winny w konflikcie. "Zaczynamy od nowa, zamykamy tamten rozdział" - oznajmił.

W poprzednią niedzielę dotychczasowy szef Samoobrony w Świętokrzyskiem Józef Cepil zawiadomił policję o naruszeniu jego nietykalności podczas odbywającego się w Opatowie zjazdu powiatowego partii. Jak utrzymuje Cepil, na zjazd organizowany przez posła Sułka nie wpuszczono go wraz z kilkudziesięcioma delegatami.

Cepil powiedział w poniedziałek, że jeśli Sułek go przeprosi, to wycofa sprawę z prokuratury. Na to Sułek oznajmił, że nie czuje się winny, a wszystko, co mówi Cepil, jest nieprawdą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane