Lewiatan hamuje płace

Bartosz Krzyżaniak
30-03-2005, 00:00

Związki i pracodawcy nie dogadali się w sprawie zwiększania wskaźnika wynagrodzeń w państwowych firmach.

Rząd już w połowie marca wstępnie zaakceptował propozycję Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ), by przeciętne wynagrodzenia w przedsiębiorstwach z większościowym udziałem skarbu państwa wzrosły w tym roku nie o 4,5 proc., jak planowano, ale o 5,14 proc. Za taką zmianą opowiedziała się też Solidarność i większość zasiadających w Komisji Trójstronnej przedstawicieli pracodawców. Przeciwna jest jedynie Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP). Zwraca uwagę, że już w 2004 r. pracownicy sektora publicznego zarabiali średnio ponad 10 proc. więcej niż prywatnego.

Według Henryki Bochniarz, prezydent PKPP, rządowa propozycja będzie miała fatalny skutek w postaci ograniczenia zatrudnienia wśród młodych ludzi, a także utrudnień w zdobyciu pierwszej pracy.

— Podstawowym problemem Polski jest bezrobocie. Priorytetem powinno być więc zwiększanie zatrudnienia, a nie wzrost wynagrodzeń. Pozostawienie decyzji w tej sprawie przedsiębiorstwom jest dużo lepsze niż ręczne sterowanie — uważa Henryka Bochniarz.

Mimo braku porozumienia w komisji, rząd teoretycznie mógłby jednostronnie przystać na żądaną przez związki wysokość podwyżek. Zdaniem Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty BRE Banku, nie jest jednak już tak zdeterminowany, by taką decyzję forsować.

— Prognozy dotyczące inflacji z początku roku nie znalazły pokrycia w rzeczywistości. Okazało się, że jest znacznie mniejsza, co z naddatkiem rekompensuje postulowany wzrost wskaźnika wynagrodzeń — twierdzi ekonomista BRE Banku.

Co więc zrobi rząd?

— Dopóki na zmianę wskaźnika przeciętnych wynagrodzeń nie zgodzą się wszyscy partnerzy społeczni, dopóty nie będzie to możliwe. Wówczas będzie obowiązywała propozycja rządowa, przyjęta w ubiegłym roku (czyli 4,5 proc.) — mówi wicepremier Jerzy Hausner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lewiatan hamuje płace