LG wybuduje fabrykę surimi

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 12-06-2006, 00:00

Lucky Union Foods-Euro, której udziałowcem jest m.in. koreańska grupa LG, zbuduje w Goleniowie zakład produkujący paluszki krabowe.

Dzięki dobrej lokalizacji i stosunkowo taniej sile roboczej Polska staje się powoli europejskim zagłębiem przetwórstwa rybnego i eksportu przetworów rybnych. Po firmach skandynawskich w tę branżę w Polsce zdecydowała się zainwestować także duża firma z Azji.

Czekanie na fundusze

— Spółka Lucky Union Foods-Euro (LUF), której głównymi udziałowcami są koreańska grupa LG oraz tajlandzka firma z branży rybnej, przygotowuje się do budowy w Goleniowie zakładu przetwarzającego owoce morza — mówi Józef Kazaniecki z Urzędu Gminy i Miasta w Goleniowie.

Budowa powinna ruszyć jesienią, a docelowo zakład ma zatrudniać kilkaset osób. Firma kupiła już grunt pod budowę na terenach Goleniowskiego Parku Przemysłowego. Kierownictwo LUF nie udziela na razie żadnych szczegółowych informacji dotyczących inwestycji. Potwierdza jedynie, że jej wartość wyniesie około 20 mln USD.

Firma stara się o dofinansowanie z funduszy unijnych. Decyzje w tej sprawie spodziewane są w najbliższych miesiącach.

Głównym produktem zakładu w Goleniowie mają być paluszki i kawałki krabowe surimi, używane do koktajli, marynat, pizzy, przekąsek, kanapek i sałatek zawierających owoce morza.

Kraby nie kraby

Z internetowych stron tajskiej firmy matki LUF można się dowiedzieć, że produkowane przez nią wyroby „krabowe” powstają na bazie przyprawionego i aromatyzowanego mięsa ryb.

— Surimi to wysokiej jakości białko uzyskiwane z ryb białych, które po obróbce i przyprawieniu trafia zarówno do sprzedaży detalicznej, jak i do restauracji — tłumaczy Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb.

Jego zdaniem LUF będzie eksportować znaczną część swej produkcji na zachód Europy. Potencjał sprzedaży surimi widzi jednak także na rynku polskim.

— To bardzo higieniczne i odżywcze produkty, które z powodzeniem można podawać dzieciom. Będą ciekawą propozycją i alternatywą dla popularnych już u nas wyrobów rybnych, na przykład wędzonego łososia — dodaje Jerzy Safader.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu