Liberty więcej zebrało niż AXA

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 18-03-2008, 00:00

Amerykański gigant potrzebował trzech miesięcy, by wskoczyć na drugą pozycję na rynku direct.

Amerykański gigant potrzebował trzech miesięcy, by wskoczyć na drugą pozycję na rynku direct.

Zaostrza się walka na rynku polis komunikacyjnych sprzedawanych w systemie direct (przez internet i telefon). Na razie pozycja lidera, którą zajmuje pionier na rynku Link 4, wydaje się niezagrożona. Na dalszych miejscach jest coraz ciekawiej. Liberty Direct, które weszło na rynek w połowie września, zebrało w 2007 r. 17,2 mln zł. W samym czwartym kwartale przypis sięgnął 16,4 mln zł. Wynik ten oznacza, że amerykański ubezpieczyciel przeskoczył francuską AXA, która zebrała w tym czasie 11,1 mln zł.

— To bardzo dobry wynik w porównaniu do planów oraz konkurencji. Również w pierwszym kwartale tego roku mamy bardzo dobrą dynamikę sprzedaży. Te dane pokazują, że nasz plan zdobycia w ciągu pięciu lat 20-25 proc. rynku direct jest jak najbardziej realny — mówi Michał Kwieciński, dyrektor generalny Liberty Seguros w Polsce.

Amerykański gracz nie chce ujawnić wyniku technicznego ani finansowego. Nietrudno się jednak domyśleć, że na razie jest na minusie.

— Początkowa faza rozwoju to duże inwestycje związane z budową systemów informatycznych czy call center. Poza tym w direct na kliencie zarabia się dopiero, wówczas, gdy odnawia polisy. Daliśmy sobie pięć lat na pokonanie progu rentowności — dodaje Michał Kwieciński.

Po stronie wydatków czołową pozycję zajęły też zapewne wydatki na reklamą. Liberty jest bardzo zadowolone z efektów kampanii.

— Badania pokazały, że staliśmy się szóstą pod względem rozpoznawalności marką wśród ubezpieczycieli komunikacyjnych. O zaufaniu klientów świadczy także to, że 29 proc. oprócz OC wykupiło także AC — mówi Rafał Karski, dyrektor marketingu w Liberty Seguros w Polsce.

Przykład Liberty pokazuje, że polscy kierowcy wciąż wolą kupować polisy przez telefon niż internet — tylko 26 proc. jego klientów kupiło polisę w sieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy