Licencje LED Philipsa są zgodne z prawem

Marek Huzarewicz, prezes Philips Polska sp. z o.o.
opublikowano: 28-02-2013, 00:00

Artykuł „Philips żąda kasy w świetle LED”, opublikowany w „PB” 11 lutego 2013 r., przedstawił temat ochrony własności intelektualnej dotyczącej oświetlenia LED. Pozostawił jednak że Philips stosuje szantaż licencyjny oraz bezprawnie domaga się opłat od producentów sprzętu oświetleniowego w Polsce.

Philips jest firmą innowacyjną — co roku przeznacza około 7 proc. globalnych przychodów (ponad 1,5 mld EUR) na badania i rozwój. Ma również ugruntowaną pozycję i dorobek w obszarze udzielania licencji związanej ze swoją własnością intelektualną innym firmom.

Jako lider oświetlenia LED otwieramy przed firmami na całym świecie potencjał technologii LED poprzez swój Program Licencyjny na Oświetlenie LED. Dzieląc się swoją własnością intelektualną, chcemy przyspieszyć proces przyjmowania się technologii LED na świecie.

Program licencyjny obejmuje opatrzone marką oprawy oświetleniowe LED i diodowe zamienniki żarówek wykorzystywane w oświetleniu profesjonalnym i domowym. Zapewnia on dostęp do szerokiego portfela dostępnych technologii, począwszy od zasilania, sterowania i kontroli diod LED aż do układów sterowania systemami oświetlenia. Program dotyczy ponad 200 innowacji stanowiących podstawę udzielenia prawie 1000 indywidualnych praw patentowych.

Od momentu wprowadzenia programu licencyjnego LED w 2008 r. przyłączyło się do niego ponad 250 licencjobiorców, począwszy od firm rozpoczynających działalność po duże przedsiębiorstwa, w tym m.in. Cooper, Trilux, Acuity Brands, Cree, Osram, Neo- Neon i Zumtobel.

Opłaty licencyjne obliczane są od przychodów netto i różnią się w zależności od wykorzystywanej technologii i zastosowań. Oczywiście licencja obowiązuje tylko dla produktów, które wykorzystują co najmniej jeden z patentów oferowanych w programie i tylko w krajach, w których Philips zarejestrował swój patent. Rozmowy na temat wykorzystywania patentów Philipsa przez firmy i możliwości zawarcia umowy licencyjnej prowadzone są w sposób jawny.

Spośród 1000 patentów objętych licencjami jedynie kilka zostało zarejestrowanych w Polsce. Dostęp do licencji może być jednak interesujący dla polskich firm, zwłaszcza eksporterów, gdyż znacznie bardziej chronione patentowo są duże rynki, jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania, gdzie Philips zarejestrował większość swoich wynalazków. W takim wypadku może się zdarzyć, że produkty, które wykorzystują rozwiązania nieopatentowane w Polsce, naruszają własność intelektualną Philipsa w krajach, w których są sprzedawane. Opłaty płacone są tylko w takim zakresie, w jakim produkty są sprzedawane w krajach objętych patentem. Od sprzedaży produktów, które są produkowane w Polsce i nie wykorzystują patentów tu zarejestrowanych, a są sprzedawane końcowym

Marek Huzarewicz

prezes Philips Polska sp. z o.o

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Huzarewicz, prezes Philips Polska sp. z o.o.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu