Liczba domen ze słowami „covid” i „virus” wzrosła lawinowo

GSU
opublikowano: 19-03-2020, 13:23

Liczba rejestracji adresów internetowych w domenach .net i .com, które wykorzystują słowo „covid” i „virus”, wzrosła w ciągu ostatnich 90 dni od kliku na miesiąc do nawet kilkuset dziennie.

Z informacji serwisu Domeny.pl wynika, że przeważająca cześć nowych adresów nawiązujących do koronowirusa jest zakładana przez różnego rodzaju organizacje walczące z koronawirusem, ale także nie brakuje wśród nich takich, które chcą wykorzystać zamieszanie związane z epidemią do własnych niecnych celów.

Jeszcze w styczniu zarejestrowano było zaledwie kilka domen ze słowem „covid”. Od około 10 lutego do końca miesiąca liczba adresów wykorzystujących to słowo zaczęła szybko rosnąć – średnio dziennie rejestrowano w tym czasie kilkanaście takich adresów. Prawdziwa eksplozja zainteresowania słowem „covid” wybuchła w marcu, kiedy to liczba rejestracji sięgnęła kilkadziesiąt każdego dnia, a 16 marca było takich rejestracji już 219.

Jeszcze szybciej rosło zainteresowanie domenami ze słowem „virus”. W styczniu było to kilka adresów dziennie, w lutym – kilkadziesiąt, a marcu – kilkaset. Najwięcej adresów ze słowem „virus” zarejestrowano 13 marca, bo aż 1083, ale np. 3 dni później było ich niewiele mniej, bo 1074.  

Wśród nowych stron nie brakuje takich, które już na pierwszy rzut oka sprawią wrażenie stworzonych do nie do końca uczciwych celów.

- Są np. strony zachęcające do zakupu lekarstwa na Covid-19, a jak wiadomo jeszcze takiego nie wynaleziono. Wiele z adresów służy też ewidentnie do dezinformacji,  np. sugerując, że prezydent Trump ma koronawirusa. Bez wątpienia znaczna cześć nowych stron służy także realizacji kampanii phishingowych związanych z koronawirusem, których w ostatnim czasie przybywa niemal tak szybko, jak liczby zakażonych” – mówi Ela Kornaś z serwisu Domeny.pl.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jak wyjaśnia przedstawicielka, najskuteczniejsze akcje phishingowe projektuje się w taki sposób, aby wywołać u odbiorcy pewne emocje. Koronawirus, powszechnie wzbudzający strach, z punktu widzenia cyberprzestępców świetnie się nadaje się do tego celu. Różnego rodzaju maile odwołujące się do koronawirusa mają nas zachęcić do odwiedzenia określonego miejsca w sieci, gdzie może dojść do próby zainfekowania komputera, a także wyłudzenia danych osobowych i numeru karty kredytowej.

Przykładem wykorzystania obecnej sytuacji była strona, która tylko z pozoru miała przedstawiać postęp rozprzestrzeniania się koronawirusa, a w rzeczywistości była złośliwym oprogramowaniem (trojanem), mającym na celu instalowanie złośliwych programów, a następnie przejęcie kontroli nad komputerem, co w konsekwencji prowadziło do utraty poufnych danych, jak dane do logowania czy poczty e-mail.

- Po otrzymaniu podejrzanej wiadomości nie należy klikać w zawarte w niej linki ani załączniki. Jeśli jednak już to zrobimy i znajdziemy się na podejrzanej stronie, to poświęćmy kilka sekund na ocenę jej wyglądu. Sprawdźmy czy strona posługuje się certyfikatem SSL i na kogo został on wystawiony. Podejdźmy krytycznie do treści zawartych na stronie. Generalnie - uważajmy, żeby do jednej tragedii, jaką jest epidemia, nie dołożyć innej, jaką może być strata pieniędzy wyłudzonych przez oszustów” – ostrzega przedstawicielka Domeny.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane