Lider leasingu wrócił na podium

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 19-01-2007, 00:00

Europejski Fundusz Leasingowy wrócił na pierwsze miejsce, zamierza je utrzymać, a nawet zdystansować konkurentów.

Europejski Fundusz Leasingowy wrócił na pierwsze miejsce, zamierza je utrzymać, a nawet zdystansować konkurentów.

Powrót do 18-procentowego udziału w rynku to nowy cel Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL), największej na rynku spółki z sektora.

— Biorąc pod uwagę, że zamierzamy osiągać 30-procentowy wzrost aktywów rok do roku, zakładamy, że osiągniemy taki kawałek tortu już w 2011 roku — uważa Andrzej Krzemiński, prezes EFL.

Spółka ciężko pracuje…

Po spadkach w ciągu ostatnich lat udział spółki w rynku leasingu wynosi 12,4 proc. Poprzeczka więc została zawieszona dosyć wysoko. Tym bardziej że konkurencja nie śpi. Zarówno Raiffeisen Leasing (drugi na rynku), jak i BRE Leasing (trzeci) przekroczyły w ubiegłym roku 2 mld zł aktywów. EFL, osiągając 34-procentowy wzrost sprzedaży zebrał najwięcej — 2,6 mld zł.

— Wcześniej mówiłem, że pozycja numer jeden nie jest ważna, że ważniejsze są wyniki, jakość obsługi. Nie chciałem zapeszać. Teraz wróciliśmy na pierwsze miejsce i zamierzamy się na nim utrzymać — mówi Andrzej Krzemiński.

Jest to zasługa restrukturyzacji, wydzielenia nowych linii biznesowych, przyspieszenia sprzedaży i wejścia w nowe rynki. Nadal jednak spółka uzyskuje 63 proc. aktywów na rynku leasingu aut. Pozostałe to głównie maszyny i urządzenia. Prezes wiele obiecywał sobie po rynku finansowania drobnych nieruchomości. Skutek? Sfinansowano trzy — za 14 mln zł.

…inwestor się cieszy

— Nie chcieliśmy na samym starcie popełnić błędu na rynku leasingu nieruchomości. Musieliśmy nauczyć się tego segmentu. W tym roku zamierzamy uzyskać z niego 300 mln zł aktywów, czyli nieco ponad 9 proc. całości — twierdzi Andrzej Krzemiński.

W tym roku EFL pod względem wielkości aktywów pierwszy raz zamierza przekroczyć 3 mld zł (3,2 mld zł). Nadal nieco ponad 60 proc. mają stanowić pojazdy, maszyny i urządzenia — około 30 proc. Wzorem ubiegłego roku EFL chce także nadal wydzielać segmenty, które mają potencjał rocznej sprzedaży przekraczający 100 mln zł, aby jeszcze więcej z nich wycisnąć. Dodatkowym źródłem przychodów spółki ma być sprzedaż kredytów Lukas Banku (łączy ich właściciel — francuski Credit Agricole).

— Rezultatem tych wszystkich działań ma być utrzymanie zysku netto na poziomie z tego roku, czyli 64 mln zł, przy znacznych nakładach inwestycyjnych — mówi Andrzej Krzemiński.

Ta wiadomość ucieszy inwestora, który niemal całość zgarnia w postaci dywidendy (tak było przynajmniej z zyskiem za 2005 r.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu