Liderzy zostali oskarżeni o zmowę

Mariusz Zielke
21-12-2004, 00:00

Czy najwięksi dystrybutorzy: ABC Data, Tech Data i AB zmówili się przeciwko czwartemu Incomowi? „Oskarżeni” twierdzą, że to nieprawda.

Szykuje się ostre starcie na rynku dystrybucji sprzętu informatycznego. Trzej najwięksi w kraju dystrybutorzy (ABC Data, Tech Data i AB) są oskarżani przez czwartego (Incom) o utworzenie kartelu w celu ograniczenia konkurencji na rynku drukarek. Sprawa ma trafić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który pewnie chętnie się nią zajmie, bo taka zmowa — jeśli rzeczywiście istnieje — jest szczególnie groźna dla rynku. Grożą za nią wielomilionowe kary (nawet do 10 proc. przychodów). ABC Data broni się, że wcale nie umawia się z konkurentami, tylko rezygnuje z walki z Incomem, bo nie jest w stanie sprostać cenowej rywalizacji. Zaś Tech Data i AB stanowczo zaprzeczają istnieniu zmowy.

Drukują wyniki

Domniemana zmowa ma dotyczyć sprzedaży drukarek, a konkretnie urządzeń laserowych firmy Samsung, która agresywnie zdobywa rynek, odbierając coraz większe kawałki tortu m.in. liderującemu HP. Do niedawna drukarki tej firmy dostarczały w Polsce ABC Data, Tech Data i AB. Z niezłymi wynikami, gdyż do tej pory te trzy firmy sprzedały około 25 tys. drukarek Samsunga (dla porównania, w 2003 r. było to niespełna 7 tys.). W listopadzie 2004 r. kontrakt dystrybucyjny na sprzedaż drukarek koreańskiego producenta dostał wrocławski Incom. To najwyraźniej nie spodobało się konkurentom, bo pięć dni później wstrzymali zamówienia w Samsungu. Podobno do chwili, gdy ten nie zrezygnuje z usług Incomu, czwartego dystrybutora w Polsce.

— Samsung zachował się nie fair, bo nagle dowiedzieliśmy się o tym, że będzie współpracował z Incomem. Dlatego podjęto taką decyzję. Ale proszę rozmawiać z szefem — powiedziała nam pracownica odpowiedzialna za drukarki w ABC Data.

Zadzwoniliśmy do Andrzeja Sobola, dyrektora w ABC Data.

— To nie żadna zmowa. My po prostu nie chcemy dystrybuować tych drukarek, ponieważ nie będziemy w stanie rywalizować z Incomem. Ta firma działa bardzo agresywnie cenowo i nie mielibyśmy z nią szans. Z drugiej strony Samsung także wypiera drukarki innych producentów, w tym HP, czyli firmy, z którą mamy bardzo dobre relacje. Nie będziemy w takiej sytuacji podcinać sobie skrzydeł i dlatego zrezygnowaliśmy z zakupów drukarek Samsunga. Nie będziemy dopłacać do interesu — tłumaczy Andrzej Sobol.

Przyznał, że wie, iż Tech Data i AB także nie kupują od pewnego czasu drukarek koreańskiego dostawcy.

— Być może z tego samego powodu — mówi Andrzej Sobol.

Na hasło o domniemanej zmowie szybko zareagowała Tech Data, wznawiając zamówienia i udając, że nic nie wie o sprawie. Ireneusz Dąbrowski, szef Tech Data, poinformował nas, że relacje z Samsungiem nie uległy zmianie, a drukarki tej firmy są w sprzedaży,

— Ostatnie zamówienie zrobiliśmy 15 grudnia — twierdzi.

Trzeba zaznaczyć, że o „awanturze drukarkowej” zaczęło robić się głośno właśnie 15 grudnia, kiedy to Incom zaczął protestować w centralach zagranicznych firm (Tech Data jest największą światową korporacją dystrybucyjną, ABC Data jest własnością niemieckiego Actebisa) oraz u właściciela AB — Enterprise Investors, największej w Polsce grupie funduszy venture capital.

Samsung nie skomentował oficjalnie sprawy.

— To dla nas niezręczna sytuacja — mówi Michał Karłowicz z Samsunga.

Niezręczna sytuacja

O zmowie jest natomiast przekonany Mariusz Jaworski, szef Incomu.

— Jestem w szoku, gdyż po raz pierwszy zdarzyło się, że inni dystrybutorzy rezygnują z zamówień, bo pojawił się kolejny konkurent. Uważam takie kroki za bezprawne i zareagujemy na nie zdecydowanie, występując do odpowiednich instytucji o wszczęcie postępowania — mówi Mariusz Jaworski.

Firma ma zamiar złożyć pozew do sądu przeciw konkurentom oraz wystąpić o wszczęcie postępowania antymonopolowego do urzędu antymonopolowego. Temu ostatniemu to na rękę, gdyż — jak nas w nim poinformowano — działania kartelowe są najgroźniejsze dla rynku. I najtrudniejsze do udowodnienia.

Zdaniem nadzorcy

Urząd nie dostał wniosku

Zgodnie z prawem, każde porozumienie, mające na celu ograniczenie (wyeliminowanie) konkurencji bądź tym skutkujące, jest nielegalne. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy zmowa służy ograniczaniu dostępu do rynku lub eliminowaniu z niego przedsiębiorców nie objętych porozumieniem. Są one ścigane z całą surowością jako całkowite zaprzeczenie wolnej konkurencji. Do UOKiK nie wpłynął do tej pory żaden wniosek pokrzywdzonego przedsiębiorcy skarżącego się na zmowę dystrybutorów sprzętu IT.

Tomasz Drzazgowski

biuro prasowe UOKiK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Liderzy zostali oskarżeni o zmowę