Likwidacja OFE to koniec GPW

GN
04-09-2012, 00:00

Jeśli rząd zlikwiduje fundusze emerytalne, warszawska giełda zostanie zmarginalizowana — przestrzegają eksperci.

— Dzięki zaangażowaniu wielu ludzi rynek kapitałowy w Polsce osiągnął sukces na skalę regionalną i światową. Jesteśmy wzorem do naśladowania — tak Paweł Tamborski, wiceminister skarbu, zaczął panel na V Forum Inwestycyjnym pierwszej części Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Potem zapytał o wyzwania i zagrożenia dla warszawskiej giełdy. Odpowiedź nadeszła szybko — krytyczna dla rządu, który według coraz głośniejszych spekulacji przymierza się do drugiej reformy OFE, która będzie zmierzała do ich likwidacji.

— Próby ograniczenia napływu kapitału do sektora emerytalnego uważam za największe zagrożenie dla GPW — mówi Krzysztof Walenczak, dyrektor generalny Societe Generale Investment Banking. Jego zdaniem, OFE to jeden z filarów sukcesu na skalę regionalną, który odniosła GPW.

— Reforma emerytalna z 1999 r. nie tylko zmieniła relacje państwa i obywateli, ale również stworzyła bardzo istotną grupę lokalnego kapitału — 14 funduszy, które dysponują 80 mld USD. Jednak nie chodzi tylko o ten kapitał, ale też o mnożnik. Im więcej kapitału lokalnego, tym więcej kapitału zagranicznego. Likwidacja OFE to koniec GPW — mówi Krzysztof Walenczak.

Ponad 40 proc. obrotów na GPW pochodzi od inwestorów zagranicznych, a dla nich płynność jest kluczowa.

— Wybraliśmy Warszawę, a nie Wiedeń, bo jest tu duża baza inwestorów. Lubimy też duże IPO. Rząd powinien koncentrować się na dostarczaniu infrastruktury: opłatach i prawie — przyznaje Borno Janekovic, dyrektor na Europę Środkową Franklin Templeton Investments.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Likwidacja OFE to koniec GPW