Limity maleją, ale wciąż są chętni na Rodzinę na swoim

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 19-06-2012, 00:00

Mieszkania: Coraz trudniej sięgnąć po rządowe dopłaty

W pierwszym kwartale w ramach rządowego programu Rodzina na swoim przyznano kredyty na prawie 1,5 mld zł. Od 2007 r. do końca marca 2012 r. przyznano łącznie prawie 145 tys. kredytów mieszkaniowych na preferencyjnych warunkach. Większość z nich wykorzystano na zakup mieszkań na rynku wtórnym. Jednak od 2009 r. zaczęła się zwiększać liczba zobowiązań hipotecznych na zakup nowego lokalu mieszkalnego.

Limity na styk

— Taki rozwój wypadków wynika z coraz większych trudności ze znalezieniem lokum mieszczącego się w obowiązujących dziś limitach cenowych, zwłaszcza na rynku wtórnym. Dostępne są najczęściej lokale w kiepskim stanie technicznym, z przeznaczeniem do remontu. Jeżeli chodzi o sytuację na rynku pierwotnym, to od pewnego czasu pojawiają się już inwestycje deweloperskie oferujące nowe lokale w cenach umożliwiających skorzystanie z preferencyjnych warunków kredytowych — mówi Jarosław Skoczeń z firmy Emmerson.

W pierwszym kwartale 2012 r. najwięcej płaciło się za mieszkanie w Warszawie — średnio 7536 zł za metr. Uzyskanie preferencyjnego kredytu w ramach programu było prawie niemożliwe, gdyż limity cenowe wynosiły wtedy dla stolicy 6,4 tys. na rynku pierwotnym (obecnie jest to 5,9 tys.) i 5,1 tys. na rynku wtórnym (4,7 tys.).

W Krakowie średnia cena kupowanego mieszkania wynosiła na koniec marca około 6,3 tys. zł za mkw., natomiast limity 4,6 tys. za mkw. na rynku pierwotnym (4,4 tys. w II kw.) i 3,7 tys. w przypadkulokali używanych (3,7 tys.). Konkurencja cenowa wymusiła jednak obniżkę cen ofertowych mieszkań, która spowodowała, że między końcem marca i czerwcem zauważalnie wzrosła dostępność mieszkań w programie.

W dużych miastach najgorzej

— Sierpniowe ograniczenie limitów cen spowodowało, że zakup nieruchomości z rządowym wsparciem w wielu miastach, np. w Krakowie, Wrocławiu czy Warszawie, jest niemożliwy lub prawie niemożliwy. Wciąż jednak pozostają miejsca, w których skorzystać z Rodziny na swoim można relatywnie łatwo, np. w Gdańsku, Bydgoszczy czy Toruniu. Sytuacja może się jeszcze odrobinę zmienić przed zakończeniem działania programu, jednak trudno dziś wyrokować, czy na lepsze, czy na gorsze.

Czeka nas bowiem jeszcze jedna aktualizacja wskaźników przeliczeniowych kosztu odtworzenia metra kwadratowego powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Wojewoda pomorski musi ten wskaźnik obwieścić do 1 lipca, a pozostali 1 października — podaje Bartosz Turek, analityk nieruchomości Home Broker. Ostatni kredyt w programie Rodzina na swoim zostanie udzielony 31 grudnia 2012 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu