Lindstrom: Polskie firmy spóźniają się z budowaniem marki

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-10-2005, 18:52

Polskie firmy budują swoje marki w stylu późnych lat osiemdziesiątych, odwołując się do racjonalnej strony ludzkiej natury. Marki z czasem upodobnią się do siebie i za trzy do pięciu lat polskie firmy zmierzą się z tym problemem - uważa Martin Lindstrom, duński specjalista od budowania marki.

Polskie firmy budują swoje marki w stylu późnych lat osiemdziesiątych, odwołując się do racjonalnej strony ludzkiej natury. Marki z czasem upodobnią się do siebie i za trzy do pięciu lat polskie firmy zmierzą się z tym problemem - uważa Martin Lindstrom, duński specjalista od budowania marki.

Lindstrom brał udział w odbywającym się w poniedziałek w Warszawie seminarium branżowym poświęconym sztuce kreowania marki. Jego zdaniem, w ostatnich latach coraz mniejsze są efekty telewizyjnych kampanii reklamowych - w 1965 roku jedną reklamę na sto pamiętało 34 proc. konsumentów, obecnie - 1,6 proc.

Jak powiedział PAP Lindstrom, wolny rynek i marketing jest w Polsce ciągle nowy, przedsiębiorstwa budując swoje marki koncentrują się na wymiarze racjonalnym. Obecnie tego problemu jeszcze nie widać, ale z czasem okaże się, że jedynym sposobem na odróżnienie się od innych marek jest zagranie na emocjach, podkreślił.

Brakuje też chęci do podejmowania ryzyka. "Każdy obawia się pójść taką drogą, która nie jest podparta badaniami, która nie jest przetestowana, której nie możemy potwierdzić w oparciu o konkretne wyniki. Wszyscy uciekają się do bezpiecznych rozwiązań, natomiast w przyszłości bezpieczne rozwiązanie nie będzie receptą na przeżycie" - powiedział Lindstrom.

Według niego, firmy, żeby nie przegrać w rywalizacji konkurencyjnej, muszą m.in. posługiwać się poczuciem humoru, odwoływać się do emocji, myśleć inaczej niż konkurencja, nie tłumaczyć się małym budżetem i pamiętać o młodszym pokoleniu.

Na dzieci i ich zainteresowania Lindstrom zwraca szczególną uwagę. Jego zdaniem, dzieci są bardziej inteligentne niż pracownicy działów marketingowych przedsiębiorstw, mają też duży wpływ na decyzje rodziców o zakupach, nawet gdy chodzi o produkty przeznaczone i używane przez dorosłych, np. samochody. Jego zdaniem, warto zwrócić uwagę na gry komputerowe, które w szybkim tempie wyrastają na jeden z głównych nośników rozrywki i informacji.

Do najmocniej podkreślanych wskazówek dla twórców marki w wykonaniu Lindstroma należą: "Bądź ludzki" i "Miej poczucie humoru". A oto przykład udanego podejścia do klienta, jaki przedstawił Lindstrom:

Jedna z linii lotniczych ustawiła na lotnisku informację następującej treści: "Możesz mieć wielkie ego, ale torbę tylko tej wielkości (7kg)". Taka informacja, zdaniem, Lindstroma, jest zdecydowanie lepsza od drobiazgowej instrukcji o zasadach przewożenia bagażu, jaką stosuje konkurencja.

35-letni Martin Lindstrom ma ponad 20 lat doświadczenia w marketingu i kilka bestsellerów na koncie. Już jako 12-latek rozpoczął pracę w departamencie projektowania LEGO. Zasiada w kilku zarządach globalnych korporacji, a jego klientami są m.in. Mars, Pepsi, Ericsson, The Walt Disney Company, American Express, Mercedes - Benz, Reuters, Visa, McDonald's, Kellog's, Gillette, Yellow Pages i Microsoft.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane