Lipcowe dno WIG20 to już historia

Jakub Ozdowski
15-09-2008, 17:54

Poniedziałkowa sesja była negatywną reakcją na przetasowania na amerykańskim rynku finansowym. O panice jednak nie może być mowy. Obroty przyspieszyły w końcówce sesji i to ze względu na grę arbitrażystów przed wygasającą wrześniową serią kontraktów.

WIG20 rozpoczął około 40 pkt. poniżej piątkowego zamknięcia. Już w pierwszych minutach sesji kontrolę przejęły niedźwiedzie, które systematycznie pogłębiały straty. Najpierw przeforsowały lipcowe dno na pułapie 2404 pkt. Potem wzięły się za psychologiczną barierę 2,4 tys. pkt., którą pokonały w mgnieniu oka. Spadków nie powstrzymywała nawet ocierająca się o 95 USD za baryłkę ropa naftowa. Podaż wyhamowała nieznacznie po publikacji krajowych danych makro, które pokazały że presja cenowa została zastopowana i dalsze podnoszenie stóp procentowych jest niepotrzebne. WIG20 ostatecznie stracił 3,81 proc.

Na dzisiejszej sesji handlowano głównie akcjami trzech spółek. Na akcje PKO, Pekao SA oraz TPSA przypadło 520 mln zł (46 proc.) obrotu. WIG20 w dół pociągnął – czego należało oczekiwać - sektor finansowy. Dwa największe banki w Polsce spadając zgodnie po około 4 proc. urwały indeksowi aż 1,3 proc. WIG-banki, tracąc 3,8 proc., nie był jednak najmocniej przecenionym indeksem sektorowym. Niechlubne pierwsze miejsce zajęła średnia spółek spożywczych, która oddała aż 6,1 proc. Przed spadkami mocno bronił się dzisiaj PGNIG, który został przeceniony „zaledwie” o 1,2 proc. Notowania spółki silnie wspierała taniejąca ropa naftowa, która jest mocno powiązana z gazem ziemnym.

Na GPW wciąż bardzo dużo mówiło się o spółkach z portfela Michała Sołowowa. Inwestorzy nie doceniają wnikliwej analizy zarządu producenta paneli podłogowych, w której stwierdził, że obecnie niecelowe jest rozpoczynanie budowy fabryki sklejek, której koszty szacuje na około 400 mln zł. Spekulacje nie omijają również Cersanitu, który już istnieje na rynku wschodnim, a nawet planuje na 2010 rok budowę w Rosji zakładu ceramiki sanitarnej. Mimo iż spółka pochwaliła się, że wyposażyła toalety nowego stadionu na Euro 2012( obiektu  Dnipro) to jej papiery wciąż traciły na wartości. Największym przegranym okazało się Echo, które zanurkowało o 9,3 proc. Tuż za nim znalazł się Synthos, lecąc w dół o 9 proc. Przecenie uległy również Cersanit i Echo, które straciły odpowiednio 5,9 proc. oraz 4,4 proc.

Na tle mocnej czerwieni na zielono błyszczał dzisiaj Petrolinvest. Spółka z portfela Ryszarda Krauzego poinformowała o zwiększeniu swojego zaangażowania w kilku spółkach na terenie Kazachstanu. Zamierza też wyemitować ok. 1 371 tys. akcji po cenie emisyjnej 225 zł. To dobre wiadomości dla akcjonariuszy, którym ostatnio w oczy zagląda coraz niższy kurs. Na ostatniej sesji Petrolinvest stracił 0,4 proc. i kosztował 123 zł. Poniedziałek spółka z portfela Ryszarda Krauzego rozpoczęła od wspinaczki i przy 4,6 mln zł obrotu zyskał ponad 5,9 proc. Akcjonariusze wciąż jednak czekają na pierwszą kroplę wydobytej ropy naftowej.

Z każdą godziną na poniedziałkowej sesji inwestorzy wertowali coraz wcześniejsze karty historii notowań. WIG20 wracał pamięcią nawet do sesji sprzed prawie trzech lat. Ostatecznie blue chipy ubiły kolejne dno bessy na poziomie 2338, 26 pkt. WIG zjechał poniżej 38 tys. pkt. Średniaki pokonały 2,4 tys. pkt., a maluchy pogłębiły przebite w piątek 10 tys. pkt. Po tak głębokich spadkach jutro powinniśmy spodziewać się odbicia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Lipcowe dno WIG20 to już historia