LISTY

Jacek Zalewski
18-11-2004, 00:00

Oberwiemy my

W środowym „Pulsie Biznesu” przeczytałem w komentarzu pt. „Walka o rząd dusz” (autor Kazimierz Krupa): „... są dżentelmenami, gdyż wybrali nieco bardziej humanitarny sposób zmagań niż boks”. Zastanowiło mnie, czy to stwierdzenie jest aby prawdziwe. Według mnie, należy zastanowić się nad hipotezą: czy pogarszanie podatków (brak ich stabilności, podnoszenie stawek) nie jest mniej humanitarne niż boks? Osobiście za boksem nie przepadam, ale na ringu spotykają się ludzie, którzy świadomie ryzykują zdrowie i dostają za to wynagrodzenie. Zmiany podatków krzywdzą natomiast podatników nie pytanych o zgodę — i to krzywdzą głównie tych najuboższych (podniesienie stawek dla najbogatszych wywołuje tyle negatywnych zjawisk, że w dłuższym okresie powoduje wzrost obciążeń dla najuboższych). Tak więc opisywany pojedynek ministrów przypominać będzie walkę, w której zawodnicy wystąpią na ringu, ale ich ciosy będą uderzać w widzów. Uważam, że obnażanie niebezpieczeństwa „bawienia się” podatkami jest potrzebne. Włodzimierz Żak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu