Litewski fundusz przejmie Mispol

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 10-01-2011, 00:00

Grupa białostocka podpisała list intencyjny. Dużego holdingu spożywczego nie będzie, ale plan fuzji Mispolu i Makaronów nie upadł.

NDX Energija gotowy zapłacić 8,8 zł za akcje. Szykuje się kolejne wezwanie

Grupa białostocka podpisała list intencyjny. Dużego holdingu spożywczego nie będzie, ale plan fuzji Mispolu i Makaronów nie upadł.

Pierwsze dni stycznia, Białystok. Przedstawiciele litewskiego funduszu NDX Energija, który ma 15 proc. akcji Mispolu, spotykają się z przedstawicielami tzw. grupy białostockiej, która kontroluje blisko 40 proc. Podpisują list intencyjny, który zakłada, że NDX odkupi papiery po 8,8 zł za sztukę (piątkowy kurs to 7,45 zł). To kolejny zwrot w trwającej od kilku miesięcy grze o producenta karmy dla zwierząt, dań gotowych, pasztetów i konserw mięsnych.

— Jesteśmy zainteresowani zwiększeniem zaangażowania w Mispol na rozsądnych warunkach. Rozważamy obecnie kilka wariantów, ale to sprawy poufne — przyznaje Petras Jasinskas, prezes NDX Energija.

"PB" udało się ustalić, że list intencyjny dotyczy wszystkich papierów będących w rękach grupy białostockiej, czyli 6,8 mln akcji (38 proc. w kapitale). Ostateczna umowa ma zostać zawarta do 15 stycznia.

Z wezwaniem lub bez...

Jak mogłaby wyglądać transakcja? Najbardziej prawdopodobne wydaje się ogłoszenie przez NDX wezwania na tyle akcji, by fundusz osiągnął min. 66 proc. głosów (nasi rozmówcy są zgodni co do tego, że zależy mu na pakiecie kontrolnym). Gdyby faktycznie doszło do ogłoszenia wezwania z ceną 8,8 zł, fundusz musiałby dopłacić po 1,6 zł tym, którzy sprzedali mu akcje w listopadowym wezwaniu (wtedy cena wyniosła 7,2 zł). Wyrównanie nakazuje prawo.

Nasi rozmówcy niejasno wskazują jednak na możliwość przeprowadzenia "pośredniego" przejęcia. Miałoby to dać sposobność do zróżnicowania ceny dla białostoczan i dla pozostałych inwestorów.

Nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami grupy białostockiej.

... ale na pewno bez PMB

Jeśli dojdzie do transakcji, to ogłoszony kilka tygodni temu plan stworzenia dużej grupy spożywczej na bazie Mispolu, Makaronów Polskich i mięsnego PMB stanie się nieaktualny. Ale rysuje się nowy.

— Litwini nie są zainteresowani przejmowaniem mięsnego PMB, co wynika m.in. z ich negatywnych doświadczeń w tym sektorze — podkreśla jeden z naszych rozmówców, zbliżony do transakcji.

Litwini cenią za to Makarony. Nasi rozmówcy przypuszczają jednak, że NDX nie będzie chciało realizować umowy zawartej z tą spółką przez Mispol (zakłada połączenie poprzez wymianę akcji przy parytecie: 1,3 akcji Mispolu za 1 akcję Makaronów).

Czy zarządzający Mispolu i Makaronów wierzą w powodzenie połączenia?

— Nadal nad nim pracujemy. Już wcześniej podkreślałem, że ze względów biznesowych pomysł ma stuprocentowe poparcie. Jedyną przeszkodą mogą być indywidualne interesy poszczególnych akcjonariuszy. Nawet jeśli rzeczywiście miałoby dojść do zmian właścicielskich w Mispolu, to wciąż będziemy zainteresowani współpracą — deklaruje Paweł Nowakowski, prezes Makaronów Polskich.

— Jeśli dojdzie do zmian w akcjonariacie, to koncepcja połączenia z Makaronami na pewno będzie podlegać ponownej ewaluacji, ale jej biznesowy sens — z mojego punktu widzenia — wciąż pozostaje niepodważalny — mówi Mirka Achinger, prezes Mispolu.

Ostro reaguje za to Marek Jutkiewicz, który kontroluje ok. 13 proc. (i chce mieć więcej) oraz 15 proc. Makaronów Polskich.

— Oferowałem białostoczanom 8 zł za akcję, co oznacza, że oddają Litwinom kontrolę za zaledwie 5 mln zł więcej. Jeśli ten scenariusz się ziści, postaram się wyjść z inwestycji w ewentualnym wezwaniu i skoncentruję się na Makaronach — zapowiada Marek Jutkiewicz.

Rynkowi pozostaje czekać — dotychczasowa historia Mispolu pokazuje bowiem, że list intencyjny nie musi zaowocować umową.

Chętnych było wielu...

W Mispolu karty od zawsze rozdawała tzw. białostocka grupa przedsiębiorców, z Adamem Lenkiewiczem i Krzysztofem Smolarczykiem na czele (jest też obecna w giełdowej Emperii).

— Dwa lata temu członkowie grupy zaczęli mieć rozbieżne interesy, pojawiły się konflikty. Zaczęły się rozmowy o wyjściu z Mispolu — mówi anonimowo osoba zbliżona do grupy.

Na początku 2010 r. rozmowy przybrały konkretny kształt. Do stołu usiadł m.in. Bakalland, dystrybutor bakalii, ale po kilku miesiącach od niego odszedł. Pojawił się Marek Jutkiewicz, znany biznesmen i były właściciel napojowego Hoopa. W połowie 2010 r. kupił kilkanaście procent akcji i kontynuował rozmowy. Nigdy nie krył, że chce zwiększyć zaangażowanie i mieć wpływ na działalność operacyjną. Negocjacje z białostoczanami szły jednak opornie. Inwestor nie tracił czasu. Zainteresował się Makaronami Polskimi, które oprócz makaronów produkują dania gotowe i dżemy. Kupił akcje i zaczął rysować koncepcję dużej grupy spożywczej.

Grupa białostocka też chciała iść w tym kierunku. Na początku grudnia 2010 r. ogłoszono plan budowy grupy na bazie Mispolu, Makaronów i PMB, producenta mięsa kontrolowanego przez grupę białostocką. Dołączyć miał jeszcze Tenczynek, producent przetworów owocowo-warzywnych należący do Marka Jutkiewicza.

... a prowadzą Litwini

Na podobny pomysł wpadł litewski fundusz NDX Energija. Jak dowiedział się "PB", przynajmniej od połowy 2010 r. interesował się Mispolem i Makaronami. Złożył nawet Markowi Jutkiewiczowi ofertę odkupienia pakietu Mispolu, ale ten ją odrzucił. W tym czasie siostrzany fundusz NDX — Eva Grupe — przejął cukierniczego Mieszka. NDX szukał projektów, w które mógłby zainwestować pieniądze pozyskane ze sprzedaży spółki energetycznej.

— Mówi się, że Litwini dysponują ok. 200 mln euro na inwestycje w sektorze spożywczym w Polsce, Turcji i Hiszpanii — twierdzi Marian Owerko, prezes Bakallandu.

W listopadzie NDX ujawnił się w Mispolu z pakietem 5 proc., a w grudniu, w wyniku wezwania, zwiększył zaangażowanie do 15 proc. Wygląda na to, że białostoczanie wybrali NDX. Czy będzie kolejny zwrot?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane