Łódź honoruje volksdeutschów

PAP
06-06-2009, 07:16

W Łodzi odsłonięto tablice upamiętniającą więźniów politycznych więzienia na Sikawie. Problem w tym, że obok polskich ofiar utworzonego to przez gestapo obozu pracy następni w kolejce do  uhonorowania znaleźli się... jeńcy niemieccy i volksdeutsche - pisze "Nasz Dziennik".

"Obóz pracy dla Polaków, Niemców, Białorusinów, Ukraińców i jeńców sowieckich, utworzony przez niemiecka policję bezpieczeństwa (Gestapo) w latach 1943-1945 oraz obóz pracy dla Niemców i volksdeutschów oraz obóz dla jeńców niemieckich i z jednostek kolaborujących, utworzone przez sowieckie i komunistyczne władze bezpieczeństwa publicznego (NKWD i UB) w latach 1945-1950" - takie słowa zawiera odsłonięta przez Mirosława Wieczorka, wiceprezydenta Łodzi, tablica upamiętniająca więźniów politycznych w miejscu istnienia obozów przy ul. Beskidzkiej 54.

Zestawienie ofiar okupacji niemieckiej z ich niedawnymi katami w jednym miejscu, bez wyraźnego rozróżnienia, budzi poważne wątpliwości, których niestety nie dostrzega Urząd Miasta Łodzi - ubolewa gazeta

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Łódź honoruje volksdeutschów