Lokalne porty chcą dogonić Pyrzowice

Dorota Gąsowska
09-06-2005, 00:00

Wyścig trwa. Kilka lotnisk wyprzedziło krajowy peleton, reszta robi wszystko, aby nie zostać w tyle. Lider — Katowice — nie zamierza oddać żółtej koszulki.

Urząd Lotnictwa Cywilnego podsumował wielkość ruchu pasażerskiego na polskich lotniskach w pierwszym kwartale 2005 r. Ogólnie we wszystkich portach ruch ten wzrósł o 36,29 proc.

Na południu jest dobrze

Rekordzistą ponownie zostały Pyrzowice, które odnotowały 271-proc. wzrost. W tym czasie katowicki port odprawił ponad 178 tys. pasażerów. Rok wcześniej liczba ta wyniosła 48,2 tys. osób. Drugie w kolejności krakowskie Balice odnotowały o połowę mniejszy, bo 131-proc. wzrost. Kraków odprawił za to więcej pasażerów niż Katowice: w pierwszym kwartale 2004 r. 112,6 tys., a rok później 259,7 tys. osób.

— Ten wynik to rezultat przede wszystkim otwartego nieba i ekspansji tanich linii. Ciągle pracujemy nad poprawą infrastruktury. Istniejący terminal przystosowany jest do odprawy 500 tys. osób rocznie. Szacujemy, że do końca 2005 r. przez port przewinie się około 1 mln pasażerów. Trwają także prace nad przystosowaniem terminalu do wymogów układu z Schengen. Pierwszy etap prawdopodobnie zakończy się w lipcu 2005 r. — mówi Bronisław Klimaszewski, prezes MPL Kraków-Balice.

Całkowity koszt tej inwestycji wyniesie ponad 40 mln zł. Na realizację pierwszego etapu (20 mln zł) władze portu otrzymały 16 mln zł z kasy unijnej.

Najwięcej pasażerów podróżujących z Polski wciąż odlatuje z Warszawy. W omawianym okresie przez Okęcie przewinęło się ponad 1,33 mln osób, rok wcześniej pasażerów było 1,08 mln (ponad 23,1 proc. wzrostu).

Na Pomorzu spokojnie

Honoru północy Polski broni Gdańsk. W pierwszym kwartale 2005 r. port w Rębiechowie odprawił 118,2 tys. osób. Rok wcześniej liczba ta wyniosła 83,4 tys., co oznacza 42 proc. wzrostu. Więcej pasażerów niż w pierwszym kwartale 2004 r. odprawiło też lotnisko w Bydgoszczy. W tym porcie wielkość przewozów wyniosła 4,23 tys. osób w pierwszym kwartale 2004 r. i 4,5 tys. osób w 2005 r. (6,5 proc. wzrostu).

Pozostałe lotniska znalazły się pod kreską. Najsłabsze były Łódź z 64-proc. i Rzeszów z 25-proc. spadkiem. Zarząd podrzeszowskiej Jasionki liczy na to, że w zbudowaniu dobrej kondycji lotnisku pomoże tani przewoźnik Ryanair. Łódź pracuje nad infrastrukturą.

— Spadek liczby pasażerów spowodowany jest przede wszystkim zawieszeniem połączeń z Warszawą. Ponadto trwają prace budowlane: przedłużany jest pas startowy, rozbudowywana droga kołowania i płyta postojowa. Wartość inwestycji to około 25 mln zł. Jednakże ze względu na bezpieczeństwo musieliśmy ograniczyć ruch. Po zakończeniu inwestycji przewoźnicy będą mieli warunki do rozpoczęcia działalności lotniczej na większą niż dotychczas skalę. Prowadzone są negocjacje z liniami tradycyjnymi i niskokosztowymi, kilka z nich już zadeklarowało gotowość do otwarcia nowych międzynarodowych połączeń. W całym 2005 r. zakładamy ruch pasażerski na poziomie 20 tys. osób — mówi Michał Marzec, dyrektor portu lotniczego w Łodzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Lokalne porty chcą dogonić Pyrzowice