Lokata kapitału: Zarobić na tym, co się świeci

Agata Hernik
opublikowano: 30-11-2007, 00:00

Złoto? Najlepszy zaskórniak na ciężkie czasy — ochrona przed inflacją, wojną i głodem. Tyle stereotyp. Prawda wygląda nieco inaczej…

Diamenty

Kamienie tym cenniejsze, im rzadsze. Najwyższe ceny osiągają diamenty o idealnych parametrach i dużej masie, a także te fantazyjne: jaskrawe, nasycone barwą.

— Zdarzają się diamenty jaskrawożółte, niebieskie, fioletowe, zielone, różowe, pomarańczowe i czarne. Ostatnie lata pokazują, że popyt na nie stale rośnie — podobnie jak cena. Coraz częściej poszukiwane i coraz droższe stają się też świetne jakościowo szmaragdy. Najlepsze osiągają cenę wyższą od diamentów. Rosną też ceny dobrej jakości pereł mórz południowych — wylicza Wojciech Kruk, prezes firmy W. Kruk.

Żeby zarobić na diamentach, trzeba się na nich znać. Tym bardziej że oszustów nie brakuje, a dwa na oko takie same kamienie mogą mieć diametralnie różne ceny. Dlatego, oceniając kamień, trzeba się kierować wytycznymi 4C, czyli czynnikami określającymi wartość brylantu — carat, colour, clarity, cut. Po polsku: masa, barwa, czystość i szlif. Można też dodać piąte „C” — cenę.

— Najlepiej inwestować w diamenty o najlepszych parametrach — kamienie wysokiej czystości, barwie i masie 0,5 karata, 1 karata lub większe. Ich ceny wzrastają najszybciej, bo światowe zasoby znacząco się kurczą. Znawcy rynku są przeświadczeni, że w ciągu najbliższych lat wartość brylantów będzie rosła w granicach 5 proc. rocznie — prognozuje Wojciech Kruk.

Złoto

Takie same aktywa, jak każde inne: żeby przyniosły wymierne zyski, inwestycję trzeba planować przynajmniej na kilka lat. A ceny kruszcu — podobnie jak ceny walut czy surowców — wahają się. Można więc zarobić, ale równie dobrze — stracić.— Absolutny rekord cen złota padł na początku lat 80. Płacono ponad 900 dolarów za uncję. Potem cena przez 20 lat spadała, aż osiągnęła około 200 dolarów. Od początku XXI wieku znów rośnie, i to bardzo szybko. Wątpię, by znalazł się w Polsce inwestor, który będzie czekał na zarobek tak długo — przewiduje Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona.

Po czym poznać, kiedy nadchodzą złote czasy?

— Ceny tego kruszcu są odwrotnie proporcjonalne do cen dolara. Im tańszy dolar, tym złoto droższe. I odwrotnie — wyjaśnia Piotr Kuczyński.

Zegarki

Zzegarkami jak z biżuterią — częściej kupuje się je dla siebie, a nie po to, by na nich zarobić. — Uważam, że kupno zegarków to inwestycja w siebie, w swój prestiż i dobre samopoczucie — twierdzi Władek Meller z salonu odCzasu doCzasu, członek Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków.

To nie znaczy, że nie da się lokować kapitału w zegarkach. Można. Trzeba tylko wiedzieć — w jakich. Za najbardziej prestiżową markę uchodzi Patek Philippe. Model World Timer wyprodukowany w 1957 r. w jednym egzemplarzu pojawił się na aukcji dwa razy. I dwukrotnie pobił rekord. W 1981 r. osiągnął cenę 155 tys. dolarów, a 14 lat później sprzedano go za 792 tys. dolarów. Trudno znaleźć równie dochodowy interes. Najwyższe ceny osiągają czasomierze produkowane w krótkich, limitowanych seriach. I stare. — Kiedy w tym roku sprzedawałem w salonie limitowany zegarek IWC, klient powiedział: „Nie powie mi pan, że za kilka lat ten model będzie można sprzedać drożej”. Odpowiedziałem: „Nie, za kilka lat nie da się tego zrobić, ale jeśli za kilkadziesiąt lat rzeczy unikatowe będą tak poszukiwane, jak dziś, te zegarki osiągną zdecydowanie wyższą wartość niż egzemplarze produkowane w przyszłości” — opowiada Władek Meller.

I uwaga na podróbki — to, co miało być inwestycją, może się okazać wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

Biżuteria

Przy wycenie biżuterii bierze się pod uwagę kruszec i jego wagę oraz kamienie szlachetne — ich masę, szlif, czystość oraz barwy. Osobne parametry oceny jakości mają perły. Ale precjoza prosto od jubilera nie mają szans na szybkie zwiększenie wartości. Można je najwyżej sprzedać na złom… Za to od cen, jakie osiągają XVIII-XIX wieczne wyroby, oko bieleje. Najcenniejsze są unikaty, jak perłowa kolia wysadzana brylantami i rubinami, należąca do królowej Marii Antoniny. W grudniu odbędzie się jej aukcja w Domu Aukcyjnym Christie's w Londynie. Wartość klejnotu wynosi 350-400 tys. funtów. Nie trzeba być znawcą biżuterii, by wiedzieć, że to cudo nigdy nie będzie tańsze, wręcz przeciwnie — z każdym rokiem podrożeje więcej i więcej. Niestety, pięknej starej biżuterii nie pojawia się na rynku zbyt wiele. Kolekcjonerzy niechętnie wyzbywają się zdobyczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu