Łopiński: skala nieprawidłowości przy kredytach walutowych zagraża finansom

PAP
20-10-2016, 20:13

Skala nieprawidłowości przy udzielaniu przez banki kredytów walutowych zagraża systemowi finansowemu w Polsce - mówił sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński, przedstawiając prezydencki projekt ustawy o zwrocie spreadów frankowiczom.

Sejm debatuje w czwartek wieczorem nad trzema projektami ustaw dotyczącymi kredytów walutowych - głównie udzielanych we frankach szwajcarskich. Chodzi o projekt złożony przez prezydenta Andrzeja Dudę, a także projekty klubów PO i Kukiz'15.

Projekt prezydencki, zakładający zwrot frankowiczom nienależnie pobranych spreadów, przedstawił posłom sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński.

"To pierwszy krok, który musi być wykonany przez państwo w kierunku przywrócenia równości stron niektórych umów kredytowych. Równość ta - w naszej ocenie - została zachwiana w przypadku umów o kredyty w walutach obcych" - mówił Łopiński.

Banki, jak dodał, tak formułowały umowy kredytowe, by "z jednej strony ponosić korzyści, z drugiej zwalniać się z ponoszenia ryzyka".

Podkreślał, że prezydent musiał zająć się tym problemem, bo "nieprawidłowości w zakresie udzielania tych kredytów były podnoszone od wielu lat", ale "właściwie instytucje państwowe były bierne w ich rozwiązaniu". "Dzisiaj znajdujemy się w sytuacji, że skala tych nieprawidłowości zagraża systemowi finansowemu w Polsce" - powiedział Łopiński. "Przesłanka ta zobowiązuje ustawodawcę do interwencji" - dodał.

Łopiński przypomniał, że "na koniec 2015 roku liczba kredytów i pożyczek odnoszonych do walut obcych wynosiła w Polsce ponad 713 tysięcy i opiewała na (...) ponad 173 mld złotych". "Z czego do franka szwajcarskiego było denominowanych lub indeksowanych 562 tys. umów o wartości 144 mld zł" - powiedział. "Większość z nich to kredyty i pożyczki zabezpieczone hipotecznie, wśród których dominującą grupę obejmują kredyty mieszkaniowe" - dodał.

Przyznał, że kwestia, które klauzule w takich umowach należy traktować jako abuzywne (niedozwolone) była dyskusyjna. Zaznaczył, że w oparciu m.in. o wyroki sądowe można już dziś uznać, że "wątpliwości te zostały już praktycznie rozwiane odnośnie klauzul zezwalających bankom na przeliczanie transz i rat kredytu przy użyciu tabel kursowych, wprowadzanych i ustalanych jednostronnie przez banki, czyli tzw. spreadów". "Spread stanowił w praktyce dodatkową prowizję od kredytu, ustalaną wyłącznie samodzielną decyzją kredytodawców, pobieraną częściowo w dniu wypłaty, a częściowo przy spłacie kolejnych rat" - mówił Łopiński.

Prezydencki minister przedstawił też główne założenia projektu. Projekt ma obejmować umowy kredytu zawarte od 1 lipca 2000 roku do wejścia w życie "ustawy antyspreadowej" (26 sierpnia 2011 roku). Dotyczyć ma konsumentów, a także te osoby prowadzące działalność gospodarczą, które nie dokonywały odpisów podatkowych w związku z kredytami.

Zwracane mają być spready pobierane w wysokości wyższej niż dopuszczalna - gdy np. bank naliczając spread ustalał kurs różniący się więcej niż o 0,5 proc. od kursu kupna/sprzedaży waluty, określanego przez NBP. Spready będą zwracane od kredytu w wysokości maksymalnie do 350 tys. zł na jedną osobę. Mają być zwracane nawet wtedy, gdy umowa kredytu wygasła, została wypowiedziana lub kredyt został spłacony. Będą zwracane wraz z odsetkami.

Konsumenci będą mieli pół roku od wejścia w życie ustawy na złożenie wniosku w banku o wysokość naliczanego spreadu. Banki będą musiały im odpowiedzieć w ciągu 30 dni. Potem kredytobiorcy będą mieli rok na złożenie wniosku o zwrot spreadu. Dochody z tytułu odzyskanego spreadu byłyby zwolnione z podatku dochodowego. W projekcie ustawy ocenia się, że koszty zwrotu spreadów wyniosą 3,6-4,0 mld zł, choć Komisja Nadzoru Finansowego oceniła niedawno jego koszt dla banków na 9,3 mld zł.

Łopiński podkreślał w czwartek, że projekt zakładający zwrot spredów to ledwie pierwszy etap rozwiązania problemu frankowiczów. Przypomniał, że prezes NBP Adam Glapiński zapowiadał w sierpniu, że kwestia tzw. przewalutowania tych kredytów zostanie rozwiązana stopniowo, przy wykorzystaniu mechanizmów nadzorczych nad bankami. Mechanizmy te, wypracowywane przez grupę roboczą Komitetu Stabilności Finansowej, mają skłonić banki do rezygnacji z kredytów indeksowanych lub waloryzowanych do obcych walut.

Jeśli jednak takie mechanizmy nie zostaną wprowadzone, prezydent wróci do ustawowego rozwiązania tego problemu - zapowiedział. Rozwiązanie takie, przypomniał Łopiński, prezydent proponował w styczniu br., w projekcie ustawy "o przywrócenia równości stron" umów kredytów. Jednak instytucje nadzorcze, takie jak NBP czy KNF, wskazywały wtedy na poważne skutki finansowe tego projektu.

"Zwracam się z prośbą o pozytywną ocenę obecnego prezydenckiego projektu i przyjęcie go bez poprawek" - powiedział na zakończenie Łopiński. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Łopiński: skala nieprawidłowości przy kredytach walutowych zagraża finansom