Lotnicze cargo na wznoszeniu

JUSTYNA KOWALSKA, menedżer Fracht FWO Polska, red. MiB
opublikowano: 07-02-2018, 22:00

W branży transportu lotniczego rok 2017, który przyniósł 9-procentowy wzrost przewozów cargo, zostanie na świecie zapamiętany jako najlepszy od siedmiu lat. Ta hossa była również odczuwalna na polskim rynku. Nareszcie, bo kilkuletnia stagnacja we frachcie lotniczym dała się bardzo we znaki zarówno przewoźnikom, jak i spedytorom.

Formułując prognozy rok 2018, można śmiało przyjąć, że jest kilka wskaźników,które zapewniają, że będzie równie dobry dla powietrznego cargo jak poprzedni. Znaczny wzrost widać już od końca września 2017 r., kiedy to spedytorzy zaczęli mieć problemy z jesienno-zimowymi tzw. bukingami w liniach lotniczych. Dochodziło nawet do tego, że z powodu braku wolnej przestrzeni ładunkowej transport lotniczy wydłużał się do ponad 10 dni, gdy standardowo przy jednym, góra dwóch przeładunkach po drodze trwa od 3 do 5 dni. Niektóre linie lotnicze ze względu na rosnąceobłożenie wprowadziły embargo na te miejsca docelowe, do których nie miały już miejsca do końca roku. Wszystko to poskutkowało drastycznym wzrostem cen za fracht — do kilkudziesięciu złotych za kilogram ładunku. I w najbliższym czasie to się raczej nie zmieni.

Hossa trwa, a początek 2018 r. nie przyniósł ani chwili wytchnienia.

W wyniku stale rosnących przewozów cargo linie lotnicze starają się zwiększać swoje zdolności przewozowe — w minionym roku zwiększyłysię one tylko o 4,5 proc., podczas gdy ładunków przybyło o 10 proc. Przewoźnicy uruchamiają więc dodatkowe połączenia frachtowe na najbardziej popularnych kierunkach, aby nadążyć za rosnącym popytem. Za szybkim wzrostem nie nadąża jednak obsługa handlingowa, która zwłaszcza na polskich lotniskach nie radzi sobie z tak dużym przepływem cargo lotniczego.

Powoduje to znaczne wydłużanie obsługi przesyłek, zwykle pilnych i terminowych.A przecież w tym przypadku liczy się czas, bo transport lotniczy skraca go do minimum w dostawach towarów i na to liczą klienci. Miejmy nadzieję, że taka sytuacja wymusi na właścicielach terminali lotniczych inwestycje w poprawę przepustowości przesyłek.

Do najbardziej obecnie obleganych kierunków należy Azja, gdzie ze względu na zbliżający się Chiński Nowy Rok problemy z przestrzenią w samolotach pojawiły się już na początku stycznia i do końca lutego trudno będzie znaleźć ad hoc wolne miejsce. Rośnie także popularność pozostałych kierunków.

Samolotami przewozi się głównie farmaceutyki, produkty łatwo się psujące, prasę, elektronikę, a także produkty przemysłu lotniczego i automotive. Nie bez znaczenia dla szybkiego wzrostu przewozów cargo jest rozwój światowego e-handlu i poprawa koniunktury w gospodarce, które są jednymi z najważniejszych warunków utrzymania hossy w przewozach lotniczych cargo w najbliższym czasie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JUSTYNA KOWALSKA, menedżer Fracht FWO Polska, red. MiB

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Lotnicze cargo na wznoszeniu