Lotniskowa zgoda w Trójmieście

Mira Wszelaka
23-06-2008, 00:00

Gdańsk przeprosi się z Gdynią, w której jednak powstanie lotnisko cywilne. Potrzebny jest tylko podpis ministra obrony.

Gdańsk przeprosi się z Gdynią, w której jednak powstanie lotnisko cywilne. Potrzebny jest tylko podpis ministra obrony.

Wszystko wskazuje na to, że w Trójmieście zapanuje zgoda. Po ponad trzech latach przepychanek dotyczących uruchomienia lotniska cywilnego w Gdyni pojawiło się światełko w tunelu. Jan Kozłowski, marszałek województwa pomorskiego, zlecił przygotowanie analizy dotyczącej rozwoju sieci lotnisk w regionie, z którego jasno wynika, że to Gdynia-Kosakowo ma być lotniskiem zapasowym dla Gdańska. Do tej pory nie było to takie oczywiste. Włodzimierz Machczyński, prezes portu lotniczego w Gdańsku, który oficjalnie jest zarządzającym gdyńskiego portu, obawiając się bezpośredniej konkurencji, blokował inwestycję. W ten sposób zmarnowano ponad trzy lata.

— Raport zaprezentujemy na najbliższej radzie nadzorczej gdańskiego portu. Z analizy wynika, że ze względu na podjęte w Gdańsku prace rozbudowy portu Gdynia będzie mogła obsługiwać mały ruch biznesowy, cargo i czartery. Nie chcemy w Trójmieście tworzyć konkurencji — mówi Jan Kozłowski.

Port w Gdańsku właśnie ruszył z inwestycjami, które za kilka lat mają mu umożliwić obsługę 7 mln pasażerów rocznie (w 2007 r. przez port przewinęło się 1,8 mln).

Co na to Gdynia? Janusz Stateczny, prezes portu, podkreśla, że każdy krok w kierunku uruchomienia lotniska przyjmuje z zadowoleniem. Nie chce jednak niczego komentować przed prezentacją opracowania.

W zasadzie sprawa wraca do punktu wyjścia, bo Gdynia wielokrotnie zapewniała, że chce rozpocząć od obsługi małych samolotów biznesowych, które już mocno doskwierają Gdańskowi. Gdyńska inwestycja nie powstanie też z dnia na dzień, więc Gdańsk miałby czas na realizację własnych planów. Włodarze Gdyni wielokrotnie zapewniali również, że nie zamierzają być dla Gdańska konkurencją. Wniosek marszałka o przyznanie statusu lotniska cywilnego dla Gdyni jest już złożony w resorcie obrony.

— Czeka na podpis ministra — wyjaśnia Jan Kozłowski.

Lotnisko w Gdyni ma być gotowe na przyjęcie samolotów w ramach EURO 2012. Koszt inwestycji szacowany jest na 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lotniskowa zgoda w Trójmieście