Lotos przejmie ropę na Litwie

Paweł Janas
opublikowano: 28-05-2010, 00:00

Rada nadzorcza miała wątpliwości do  inwestycji wydobywczej na Litwie. Ale w końcu zapaliła zielone światło.

Wydobycie ropy w grupie kapitałowej wzrośnie o 30 proc.

Rada nadzorcza miała wątpliwości do inwestycji wydobywczej na Litwie. Ale w końcu zapaliła zielone światło.

Po kilku godzinach obrad i zadaniu zarządowi dziesiątek pytań rada nadzorcza Grupy Lotos zgodziła się na przejęcie przez spółkę zależną Lotos Petrobaltic pełnej kontroli nad litewską firmą poszukiwawczo-wydobywczą Geonafta. Jutro formalnej zgody ma udzielić rada samego Petrobaltiku. Zarząd Lotosu dobrze więc przygotował się do debaty, a jego argumenty przekonały radę. A było ich niemało. Jak informowaliśmy we wtorek, dokupienie przez Petrobaltic od litewskiego akcjonariusza (Hermis Capital) pozostałych 59,41 proc. akcji Geonafty oznacza, że zdolności wydobywcze Lotos Petrobaltic wzrosną o około 30 proc. Analizy sugerują też, że ryzyko geologiczne jest przy tym niskie, a zasoby litewskiej spółki — obiecujące.

Potwierdzone przez Miller Lents zasoby Geonafty sięgają 9,2 mln baryłek, co gwarantuje średnioroczne wydobycie wysokości 800 tys. ton rocznie do 2018 r. W 2009 r. Petrobaltic wydobył 1,4 mln baryłek, a Geonafta około miliona. Wczorajsza zgoda rady oznacza też, że pomorska spółka zrobiła pierwszy ważny krok w kierunku realizacji nowej strategii (jej prezentacja zaplanowana jest na połowę czerwca).

— Szelf litewski ma duży potencjał. Dobrze też, że Lotos sprawdzi swoje umiejętności na terenie państwa o stabilnej sytuacji podatkowej i prawnej, bez zagrożeń politycznych To doświadczenie może przydać się później w trudniejszych rejonach — mówi Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych.

Co ważne, już dotychczasowa inwestycja w zakup akcji litewskiej spółki przyniosła Lotosowi wymierne korzyści — na przykład w latach 2000-09 uzyskał 114 mln LTL (135,4 mln zł wg kursu NBP z 27 maja) w postaci dywidend. Dla porównania: zakup akcji kosztował 22 mln litów (26,1 mln zł). Cena zakupu pozostałego pakietu ma być zbliżona do kwoty, którą Petrobaltic uzyskał z dywidendy od Geonafty. Zwrot z zainwestowanego kapitału ma nastąpić za dwa, trzy lata.

To był ostatni dzwonek. Tylko do końca maja ważna jest oferta banku Nordea dotycząca sfinansowania zakupu akcji. Brak wczorajszej zgody rady mógl oznaczać, że Lotos musiałby ponownie przejść przez procedurę bankową. Brak zgody organu nadzorującego groził też odstąpieniem od rokowań z litewskim akcjonariuszem Geonafty. Nowe rozmowy oznaczałyby pogorszenie warunków, bo np. cenę zakupu negocjowano przy niskich cenach ropy.

Nie tylko Lotos zwiększył ostatnio aktywność w obszarze poszukiwawczo-wydobywczym. Niedawno na naszych łamach informowaliśmy, że PKN Orlen bada możliwości akwizycji spółek wydobywających ropę naftową w północnej Afryce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy