Lotos wiąże się ze StatoilHydro

Paweł Janas
opublikowano: 21-11-2008, 00:00

GieŁDa Pomorska spółka zawarła wczoraj z Norwegami umowę w sprawie gwarancji dostaw ropy. Na dobry początek.

GieŁDa Pomorska spółka zawarła wczoraj z Norwegami umowę w sprawie gwarancji dostaw ropy. Na dobry początek.

Grupa Lotos i norweski koncern StatoilHydro podpisały wczoraj kilka umów regulujących zasady współpracy. Jedno z najważniejszych ustaleń to gwarancje dostaw ropy od norweskiego partnera.

— Umowa ta zabezpiecza nas na wypadek jakichkolwiek kłopotów z dostawami ropy od innych (czytaj rosyjskich —przyp. PJ) kontrahentów. Gdyby do takich perturbacji doszło, otrzymamy brakujący surowiec od Norwegów na warunkach przewidzianych dla kluczowych klientów — twierdzi Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos.

Dostawy ropy naftowej będą realizowane w 2009 r. Porozumienie przewiduje ponadto możliwość przedłużenia umowy na kolejne lata.

Także wczoraj Lotos zawarł ze Statoil Poland umowę dotyczącą dostawy paliw dla norweskiej sieci stacji w Polsce. Kontrakt o wartości 7 mld zł został zawarty do 31 grudnia 2011 r. z możliwością przedłużenia do końca 2013 r.

Podpisane wczoraj porozumienie to dopiero preludium tego, co Lotos chciałby wynegocjować z Norwegami.

— To znacznie więcej niż kolejne porozumienie handlowe. To ważny krok w kierunku budowania strategicznego partnerstwa między naszymi firmami — dodaje szef Lotosu.

Być może chodzi o plany przekształceniu Lotosu w tzw. Bałtycki Koncern Naftowy. Firma deklarowała wcześniej, że aby ta koncepcja mogła zostać wprowadzona w życie, przydałby się partner. Wiele wskazuje na to, że Lotos właśnie go znalazł. Według nieoficjalnych informacji, chciałby więc wynegocjować z Norwegami znacznie więcej.

— Pomorska spółka chce, by dostawy ropy ze Statoila stanowiły ponad 20 proc. całości przerabianej w gdańskiej rafinerii ropy naftowej — twierdzi przedstawiciel jednego z głównych z właścicieli spółki.

W grę wchodzić miałyby też wspólne inwestycje w sektor wydobywczy na norweskim szelfie kontynentalnym.

Na rynku od pewnego czasu pojawiały się także spekulacje, że współpraca ze Statoilem mogłaby mieć w przyszłości jeszcze głębszy charakter. W grę mogłyby wejść powiązania kapitałowe.

— Obowiązująca strategia dla sektora naftowego wyklucza dalszą prywatyzację polskich spółek. Teoretycznie można ten dokument zmienić. Obecnie nie trwają jednak żadne prace. Więcej. Obecny rząd w ogóle nie ma takich planów — mówi nasze źródło.

Inna osoba zbliżona do spółki sugeruje jednak co innego

— Rząd mógłby zmienić te zapisy, ale mówi: dajcie nam coś konkretnego w rozmowach ze Statoilem. Ale zarząd Lotosu ma utrudnione zadanie. Nie może zobowiązująco rozmawiać o wejściu Norwegów do Lotosu, bo powiedzą: nie możemy tego zrobić, bo wasze zapisy na to nie zezwalają — mówi drugi z naszych rozmówców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy