Lotos został nabity w butelkę

Paweł Janas
opublikowano: 29-01-2009, 00:00

Krak Gaz miał pomóc Lotosowi zdobyć rynek LPG. Okazało się jednak, że podrzucono mu  zgniłe jajo.

Krak Gaz miał pomóc Lotosowi zdobyć rynek LPG. Okazało się jednak, że podrzucono mu zgniłe jajo.

Dwa lata temu Grupa Lotos chwaliła się zakupem spółki Krak Gaz z Bochni. Miała być przyczółkiem do podboju rynku gazu płynnego (LPG) w Polsce. Tymczasem koncern kierowany przez Pawła Olechnowicza właśnie wystawił jej aktywa na sprzedaż.

— Otrzymaliśmy od Lotosu ofertę odkupienia udziałów lub wydzierżawienia majątku Krak Gazu — informuje przedstawiciel jednej z firm, która otrzymała zaproszenie do negocjacji.

Według niego, w ofercie jest mowa o kilkudziesięciu stacjach autogazu, rozlewni w Bochni oraz środkach transportu, a więc znacznej części tego, czym dysponuje Krak Gaz. Żaden z naszych rozmówców, którzy otrzymali ofertę, nie podjął jeszcze decyzji, czy podejmie rozmowy w tej sprawie.

Przez długi

Dlaczego Lotos zdecydował się sprzedać lub wydzierżawić aktywa Krak Gazu? W lipcu 2007 r. należąca do pomorskiego koncernu paliwowego spółka Lotos Mazowsze (później Lotos Gaz) nabyła 100 proc. udziałów Krak Gazu, operatora na rynku LPG. Wartość transakcji to 16,36 mln zł, m.in. za kilkadziesiąt stacji LPG oraz terminale przeładunkowo-magazynowe zlokalizowane głównie na południu kraju. W tym czasie rozpoczęto proces konsolidacji kapitałowej i biznesowej tych aktywów. Lotos w chwili dokonywania zakupu nie wiedział jednak, że wobec spółki prowadzone jest postępowanie egzekucyjne przez krakowski urząd skarbowy. Miało to wyjść na jaw dopiero po sfinalizowaniu transakcji.

— Proces połączenia [Lotos Gaz i Krak Gaz — PJ] został wstrzymany w czerwcu 2008 r. — zaraz po ujawnieniu przez Urząd Kontroli Skarbowej w Krakowie znaczących nieprawidłowości w rozliczeniach poprzednich właścicieli spółki ze skarbem państwa z tytułu podatku akcyzowego za lata 2003 i 2004 — przyznaje Marcin Zachowicz, rzecznik Grupy Lotos.

Ruszył arbitraż

Według niego, po wydaniu w listopadzie 2008 r. decyzji przez Urząd Celny w Krakowie nakazujący spółce Krak Gaz zapłatę milionowych kwot (nieoficjalnie mówi się o kilkunastu milionach) i zajęciu kont spółki decyzja o połączeniu została ostatecznie uchylona.

— W związku z taką sytuacją Lotos Gaz wszczął postępowanie arbitrażowe przeciwko zbywcom o zwrot części ceny nabycia udziałów, a także podjęto decyzję o wydzierżawieniu bądź sprzedaży niektórych składników majątku spółki — informuje Marcin Zachowicz.

Z poprzednimi właścicielami Krak Gazu (kilka osób fizycznych) nie udało się nam skontaktować.

Paweł Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu