LPP zasługuje na rekordową cenę

Kamil Koprowicz
opublikowano: 13-03-2012, 00:00

Giełdowa Spółka Roku 2011 może obronić tytuł. Kurs jest najwyższy w historii, wyniki rosną w imponującym tempie

Notowania dystrybutora odzieży rosną w tym roku coraz szybciej. W piątek walczyły o rekord w cenach zamknięcia, zabrakło 3 proc.

Wczoraj zabrakło zaledwie 15 zł. Kurs LPP od rana rósł o ponad 3-4 proc. Bariera 2700 zł za akcję padła w trakcie sesji. Na zamknięciu walory wyceniono na 2670 zł. Rekord w cenach zamknięcia został ustanowiony 6 grudnia 2007 r., gdy na świecie kończyła się hossa (2685 zł).

Raport przekonał rynek

Styczeń dla akcjonariuszy LPP rozpoczął się sennie, akcje przegapiły duże zwyżki na rynku. Notowania na początku roku zatrzymała pogoda. Obawy, że ciepła zima zaszkodzi wynikom odzieżowej firmy, zniechęciły inwestorów do zakupu. Gdy temperatura mocno spadła, notowania projektanta i dystrybutora odzieży poszły w górę.

Dobry klimat zbiegł się w czasie z nagrodą przyznaną przez „PB”. 8 lutego firma LPP zajęła pierwsze miejsce w rankingu Giełdowa Spółka Roku, wspólnie z GPW.

O kolejności w rankingu decydowało 180 analityków, doradców inwestycyjnych i maklerów, ankietowanych przez Pentora. Od tego czasu notowania LPP idą w górę.

Spółka wypracowała 34-procentową stopę zwrotu od początku lutego. Według analityków, obecny rajd LPP to przede wszystkim zasługa dobrych fundamentów. W IV kwartale producent i dystrybutor odzieży poprawił przychody ze sprzedaży o 27 proc. względem zeszłego roku, a EBIT i zysk netto wzrosły o ponad 40 proc. Po publikacji wyników kurs LPP poszedł mocno w górę — o 6,5 proc. na jednej sesji.

Notowaniom pomogły również informacje o planowanych nakładach na rozwój sieci (150 mln zł). — Kurs LPP był wspomagany przez bardzo dobre wyniki. Na rynek podziałały też plany rozwoju, przewyższające oczekiwania inwestorów — mówi Kamil Szlaga, analityk KBC Securities.

— Kurs LPP do momentu publikacji wyników nie przekraczał 2200 zł. Myślę, że inwestorów do spółki przyciągnęła atrakcyjna wycena na tle konkurencji i szansa na podtrzymanie dobrej dynamiki wyników w tym roku — mówi Marek Czachor, analityk Erste Securities.

Sprzedaż dalej rośnie

LPP radzi sobie dobrze również w tym roku. Raporty o sprzedaży za styczeń i luty wykazywały sporą poprawę. Skonsolidowane przychody spółki w styczniu wyniosły 236 mln złotych i były o 28 proc. wyższe niż rok temu. W lutym sprzedaż wyniosła 173 mln zł i była o 24 proc. wyższa rok do roku, marża brutto wyniosła 51 proc.

— Miesięczne dane o sprzedaży sugerują, że wyniki za I kwartał tego roku będą dobre. Biorąc pod uwagę doświadczenie zarządu LPP, można oczekiwać, że strategia ekspansji w Rosji również okaże się sukcesem i będzie głównym czynnikiem poprawy wyników w kolejnych latach — mówi Adam Kaptur, analityk Millennium DM.

— Spółka rozwija sieć w Rosji, czyli na rynku, gdzie osiąga bardzo dobre dynamiki sprzedaży i gdzie może zbudować skalę. Rentowność jest bardzo dobra, a mimo nakładów inwestycyjnych na rozwój są pieniądze na wypłatę dywidendy. Fundamentalnie jest to jeden z najlepszych detalistów na rynku — mówi Gabriela Borowska, analityk DI BRE Banku.

Ceny docelowe przebite

W tym roku wydano 5 rekomendacji dla LPP i wznowiono jedną. Trzy tegoroczne raporty wydano z zaleceniem „kupuj”. Jedynie dwie aktualne rekomendacje LPP mają ustalone wyższe ceny docelowe niż wczorajszy kurs zamknięcia.

— Nasza wycena z ostatniej rekomendacji „kupuj” wynosi 2500 zł. Kurs jest wysoki. Będę obserwował spółkę pod kątem poprawy fundamentów w kolejnych latach — mówi Kamil Szlaga. Po dużym skoku notowań prędzej czy później przychodzi korekta, a każda passa ma swój koniec. Treści tegorocznych rekomendacji LPP są różne, tak jak opinie analityków dotyczące przyszłego kursu spółki.

— Po mocnym wzroście w ostatnich tygodniach oczekuję, że notowania LPP pozostaną przy obecnych wartościach — mówi Marek Czachor. — Wiele pozytywnych informacji sprawiło, że w ostatnich tygodniach kurs wzrósł już o ponad 20 proc. Gdyby jednak zagraniczna ekspansja okazała się sukcesem i faktycznie przełożyła się na dynamiczną poprawę rezultatów, to spółka miałaby jeszcze duży potencjał — mówi Adam Kaptur.

Dariusz Pachla, wiceprezes LPP, o splicie:

Marek Piechocki i Jerzy Lubianiec, którzy założyli LPP, nadal ją kierują. I chcą to robić dalej. Jest to możliwe między innymi dzięki temu, że posiadają akcje uprzywilejowane co do głosu w stosunku jeden do pięciu. Przeprowadzenie splitu byłoby niebezpieczne z powodu braku stuprocentowej pewności, że po takim zabiegu to uprzywilejowanie pozostanie w identycznej proporcji, gdyż dzisiejsze, kodeksowe wynosi jeden do dwóch. Ponieważ nie jest znany przypadek rozstrzygnięcia przez sąd najwyższej instancji tego rodzaju ewentualnego sporu czy wątpliwości, nie zostanie podjęte ryzyko z tym związane. (…) Zdaję sobie sprawę, że znacząco niższa cena akcji wpłynęłaby na poprawę płynności, ale jestem przekonany, że założyciele udowodnili, iż ich zarządzenie warte jest tego dyskomfortu.

„PB” z 9 lutego 2012 r., fragment wywiadu z dodatku „Giełdowa Spółka Roku”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane