LPR: fuzji Pekao SA i BPH zagrożeniem dla rynku pracy w sektorze bankowym

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 15-03-2006, 16:27

Wicemarszałek Sejmu Marek Kotlinowski (LPR) uważa, że fuzja banków Pekao SA i BPH "będzie miała ogromne skutki dla rynku pracy w sektorze bankowym". Jego zdaniem, pracę mogłoby stracić około 6 tys. osób.

Wicemarszałek Sejmu Marek Kotlinowski (LPR) uważa, że fuzja banków Pekao SA i BPH "będzie miała ogromne skutki dla rynku pracy w sektorze bankowym". Jego zdaniem, pracę mogłoby stracić około 6 tys. osób.

    Jak powiedział Kotlinowski na środowej konferencji prasowej w Sejmie, Liga zwróci się do premiera Kazimierza Marcinkiewicza, aby "poruszył tę kwestię" w rozmowie z prezesem włoskiego banku UniCredito Alessandro Profumo, do której według słów premiera ma dojść w piątek.

    Tematem rozmowy ma być sprawa fuzji banków Pekao SA i BPH, których większościowe pakiety akcji posiada włoski UniCredito. Połączeniu banków sprzeciwia się polski rząd argumentując, że UniCredito złamało umowę prywatyzacyjną Pekao SA z 1999 roku.

    "Uważamy za zasadne, aby UniCredito zrozumiało naszą sytuację na rynku pracy, zrozumiało, że sektor bankowy wymaga konkurencyjności" - argumentował wicemarszałek Kotlinowski.

    Polityk LPR podkreślił także, że zapis w umowie prywatyzacyjnej z 1999 roku mówiący o tym, że UniCredito nie będzie prowadził ekspansji na polskim rynku w sektorze bankowości, "należy rozumieć w sensie funkcjonalnym". W ocenie Kotlinowskiego, fuzja Pekao SA i BPH "byłaby obejściem tej umowy".

    Liga zwróci się do premiera Marcinkiewicz, aby także tę kwestię podnosił w rozmowie z prezesem UniCredito. 

    W ocenie Kotlinowskiego, jeżeli Komisja Nadzoru Bankowego nie zgodzi się na fuzję Pekao SA i BPH, a, jak podkreślił "są ważkie argumenty, aby takiej zgody nie było", to wtedy UniCredito nie będzie mogło wykonywać swoich praw z racji posiadanych akcji. Wówczas, jak zaznaczył, jedyną logiczną drogą jest wyzbycie się akcji przez UniCredito.

    Zdaniem Kotlinowskiego, "najbardziej pożądaną decyzją" byłoby, aby BPH sprzedał akcje na giełdzie polskim inwestorom z sektora bankowego i inwestorom indywidualnym.

    "Jesteśmy przekonani, że pan premier powinien o tym powiedzieć i wtedy nastąpi wyciszenie sporu" - zaznaczył Kotlinowski. Jak dodał, LPR będzie czekać na wyniki negocjacji Marcinkiewicza z prezesem UniCredito.

    Na środowym posiedzeniu Komisji Nadzoru Bankowego ma być rozpatrzony wniosek UniCredito o wydanie zgody na wykonywanie prawa głosu z posiadanych przez włoski bank akcji BPH.

    Przed tygodniem członkowie KNB nie zgodzili się na włączenie Skarbu Państwa jako strony w postępowaniu. Przedstawiciele rządu zapowiedzieli zaskarżenie tej decyzji KNB.

    Premier Marcinkiewicz uważa, że KNB nie powinna w środę podejmować decyzji w sprawie wniosku UniCredito o wydanie zgody na wykonywanie prawa głosu z posiadanych przez włoski bank akcji BPH.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane