LPR proponuje zmiany w ustawie o nawozach i nawożeniu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 21-03-2006, 16:22

Obecnie duże fermy prowadzące przemysłowy tucz świń psują Polsce opinię dobrego producenta wieprzowiny, ponieważ nie przestrzegają przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu i nastawione są głównie na zysk - uważa poseł Ligi Polskich Rodzin (LPR) Andrzej Fedorowicz. Zapowiedział zmiany w ustawie.

Obecnie duże fermy prowadzące przemysłowy tucz świń psują Polsce opinię dobrego producenta wieprzowiny, ponieważ nie przestrzegają przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu i nastawione są głównie na zysk - uważa poseł Ligi Polskich Rodzin (LPR) Andrzej Fedorowicz. Zapowiedział zmiany w ustawie.

Na wtorkowej konferencji prasowej posłowie LPR podkreślili, że w myśl obowiązującej ustawy o nawozach i nawożeniu, prowadzenie chowu trzody na wielką skalę wymaga zachowania zasad ochrony środowiska.

Przedstawiając propozycję zmian ustawy o nawozach i nawożeniu, posłowie Ligi podkreślili, że podmioty zajmujące się wielkopowierzchniowymi metodami tuczu trzody chlewnej powinny posiadać grunty na własność. Według nich, pozwoliłoby to na zwiększenie odpowiedzialności danego producenta za środowisko naturalne. Liga chce też poszerzyć zakaz obrotu gnojowicą jako nawozu nieprzetworzonego i proponuje wprowadzenie zakazu obrotu także gnojówką.

"Firmy prowadzące tucz wieprzowy zachowują się nieodpowiedzialnie. Wylewają gnojówkę w okresie, gdy ziemia jest zmarznięta. To spływa do ścieków wodnych i miejsc, skąd czerpiemy wodę" - powiedział Fedorowicz.

Dodał, że firmy powinny mieć zbiorniki na gnojówkę i gnojowicę oraz plan nawożenia, który podlega zatwierdzeniu przez Inspektorat Środowiska. Według niego, firmy te nastawione są tylko na zysk, przyczyniają się do "psucia rynku wieprzowiny, jej jakości, środowiska naturalnego i szkodzą zdrowiu konsumentów".

Charakteryzując sytuację wieprzowiny na rynku polskim, poseł LPR Marcin Wroński powiedział, że na skutek niskich cen zbóż w 2005 r. cena wieprzowiny była wyższa prawie o złotówkę niż w roku bieżącym. Dlatego - tłumaczył poseł - polscy rolnicy mają problem ze sprzedażą trzody chlewnej, ponieważ ich produkcja jest droższa.

"Fermy prowadzące przemysłowy tucz świń produkują większe ilości, stąd jest im łatwiej prowadzić negocjacje z firmami przetwarzającymi mięso. Polscy rolnicy, produkujący mniej, nie mają takich możliwości" - powiedział.

Poinformował też, że fermy prowadzące przemysłowy tucz świń stanowią kilkanaście procent udziału w ogólnej produkcji tuczników w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane