Gwarantujemy profesjonalną usługę door-to-door

  • Materiał partnera
opublikowano: 17-12-2021, 16:13
aktualizacja: 19-12-2021, 20:35

Firma transportowa Maksymiliana Wieczorka zaczęła zarabiać jeszcze w biznesowym niemowlęctwie. Założona w grudniu 2014 r. szybko ruszyła z zakupami. Nie były to wielkie ciężarówki, ale pracowały.

Bardzo lapidarny opis rozwoju świetnie oddaje jego dynamikę w czasie dwóch pierwszych lat działalności.

– W 2015 r. zakupiliśmy busik dziesięciopaletowy, który jeździł po Europie. Jeszcze w lipcu przybył drugi, a po drodze używany pojazd do szkolenia kierowców, głównie z Ukrainy. W następnym roku kupiliśmy pierwsze duże busy Iveco i następne, i następne – opowiada Filip Kwapiński, wspólnik i dyrektor pełnomocny firmy Usługi Transportowe Maksymilian Wieczorek. – W 2017 r. kupiliśmy kolejne 9 samochodów dostawczych i duże samochody ciężarowe Mercedesa. Zatrudniliśmy pierwszych spedytorów, pierwsze osoby do handlu, asystentkę księgowości. I tak, od 2018 r. pniemy się cały czas do góry.

– W ubiegłym tygodniu odebraliśmy 5 samochodów ciężarowych marki DAF, w styczniu kolejne, Scania i DAF. Planujemy jeszcze w 2022 r. dokupić kilka samochodów ciężarowych. Mamy w tej chwili 25 własnych samochodów, a w planach kupno jeszcze ponad 20 – wylicza Kwapiński.

Teraz, jak informuje Filip Kwapiński, firma ogranicza nieco bieg po dochód i stawia na rozwój. To możliwe m.in. dzięki tegorocznemu rekordowemu wynikowi, najlepszemu od początku prowadzenia firmy.

– Wystawialiśmy naszą ofertę na forach internetowych, na OLX… Przyłączali się do nas kolejni przewoźnicy, dzisiaj są ich setki. Pracujemy więc na własnym taborze i z podwykonawcami – opowiada Filip Kwapiński.

– W tej chwili zatrudnionych jest 85 osób. Mamy cztery oddziały w Polsce, – Zielona Góra (siedziba firmy), Głogów, Legnica, Wrocław – w przyszłym roku będą kolejne – Szczecin, Poznań, Śląsk, Pomorze. Docelowo chcemy mieć osiem oddziałów – wyjaśnia Filip Kwapiński.

Do obsługi „krajówki” firma dedykuje 3 spedytorów, pozostali zajmują się frachtem międzynarodowym.

– Mamy spedytorów z doświadczeniem i takich, którzy przychodzili do nas praktycznie zaczynając od zera, znali język i zaczęli szukać klientów zagranicznych. Wysyłaliśmy ich na różnego rodzaju szkolenia – jak pozyskać klientów, gdzie szukać, jak korzystać z giełdy transportowej… – opowiada Kwapiński i podsumowuje – okazuje się, że ci spedytorzy, którzy dopiero się u nas uczyli i nabierali doświadczenia, osiągają lepsze wyniki, niż spedytorzy, którzy przyszli ze swoimi klientami.

Transport Wieczorka wozi w całym kraju i praktycznie wszystko. Co do zagranicy, skupia się na wyspecjalizowanych kierunkach.

– Mamy spedytora z Legnicy, który prowadzi trzydzieści klika samochodów. Jego kierunki to Hiszpania – Niemcy. Mamy spedytorów, którzy prowadzą samochody na trasach Benelux – Niemcy. Mamy cały dział tzw. busiarzy, którzy prowadzą tabor lekki, do 2,5 tony. Ich kierunki to Włochy, Hiszpania, Portugalia… – opowiada Filip Kwapiński.

W przyszłym roku firma chce rozwijać kierunki w Europie Centralnej i Wschodniej.

– Już dostaliśmy bardzo dużo zleceń na takich kierunkach, jak: Węgry, Chorwacja, Rumunia, Słowenia, Bułgaria…

Zajmuje się też spedycją morską, lotniczą i kolejową.

– Dużo klientów pyta o możliwość zamówienia frachtu z USA, Tajwanu i innych dalekich krajów. Nasi spedytorzy organizują takie usługi. W tej chwili ściągamy kilkanaście kontenerów dla różnych klientów – informuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane