Lubys krąży nad Możejkami

PAP, PJ
opublikowano: 20-08-2010, 00:00

Biznesmen szuka już w Rosji partnera. Polska spółka czeka tymczasem na rekomendację doradcy.

Biznesmen szuka już w Rosji partnera. Polska spółka czeka tymczasem na rekomendację doradcy.

Dopiero co PKN Orlen wybrał doradcę, który ma nakreślić scenariusze dotyczące przyszłości rafinerii w Możejkach, a już pojawili się chętni do jej zakupu. W każdym razie chętni medialnie.

— Potencjalnym nabywcą rafinerii w Możejkach jest Bronislovas Lubys, najbogatszy człowiek na Litwie, były premier, szef koncernu Achema Group — podały wczoraj litewskie media, powołując się na wiadomość podaną przez rosyjską agencję informacyjną Regnum.

Co na to Orlen?

— Nie prowadziliśmy żadnych rozmów z panem Lubysem. Jeśli nasz doradca [bank Nomura — red.] rekomenduje sprzedaż rafinerii w Możejkach, wyślemy oferty zakupu do wszystkich zainteresowanych. Nie będziemy nikogo wykluczać — mówi Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen.

Według litewskich mediów, Bronislovas Lubys w Moskwie poszukuje partnerów, z którymi wspólnie mógłby nabyć rafinerię należącą do Orlenu.

Polska spółka kilka dni temu po raz pierwszy przyznała oficjalnie, że chce znaleźć wyjście z problemów, jakie ma z rafinerią Możejki (zarządzaną przez spółkę Orlen Lietuva). Orlen podpisał więc umowę z bankiem inwestycyjnym Nomura, który ma przedstawić wszystkie możliwe scenariusze dla litewskiej inwestycji. Jeden z wariantów zakłada całkowitą lub częściową sprzedaż rafinerii. Decyzję w tej sprawie płocka grupa ma podjąć w IV kwartale.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, PJ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu