Lukoil stawia na Bliski Wschód

Tadeusz Stasiuk
aktualizacja: 27-02-2017, 12:33

Ceny ropy ustabilizują się w przedziale 55-65 USD za baryłkę jeśli OPEC dotrzyma swojej deklaracji odnośnie redukcji wydobycia surowca, a zapasy i wydobycie z łupków będą utrzymywały cen przed większą zwyżką, ocenia Gati Al-Jebouri, szef Lukoil na Bliski Wschód.

Drugi pod względem wielkości rosyjski producent ropy nie musiał zmniejszać wydobycia surowca w Iraku, co mogłoby wynikać z wcześniejszych ustaleń kartelu OPEC. Dzienna produkcja koncernu w tym kraju kształtuje się na poziomie około 400 tys. baryłek. 

Zobacz więcej

Lukoil fot. Bloomberg

Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej, pracując wspólnie z 11 innymi producentami, takimi jak Rosja, osiągnęła w ubiegłym roku  porozumienie odnośnie obniżenia limitów wydobywczych, w celu zredukowania nadwyżki podaży i zapasów surowca co miało podbić jego ceny.

Notowania ropy Brent, będące globalnym benchmarkiem odbiły o około 20 proc. od listopadowej decyzji OPEC odnośnie wdrożenia sześciomiesięcznej redukcji dostaw począwszy od 1 stycznia 2017 r. 

Rosyjski koncern poszukuje możliwości wzrostu na Bliskim Wschodzie po tym jak Iran  otworzył więcej swoich pól naftowych na zagranicznych inwestorów, potrzebując nowoczesnych technologii by rozwijać swoje zasoby. Lukoil prowadzi negocjacje m.in. z National Iranian Oil odnośnie pól AB Teymour i Mansouri zlokalizowanych na zachodzie Iranu. Rosjanie są też zainteresowani wydobyciem z podmorskich złóż w Abu Dhabi oraz produkcją w Omanie i Kuwejcie. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu