Mabion potrzebuje pieniędzy

AT
23-02-2011, 00:00

Spółka wypowiedziała wojnę nowotworom. Ma nadzieję, że inwestorzy wyposażą ją w kapitał.

Spółka wypowiedziała wojnę nowotworom. Ma nadzieję, że inwestorzy wyposażą ją w kapitał.

W ciągu trzech lat naukowcy biotechnologicznej spółki Mabion pracować będą nad czterema lekami nowotworowymi. W przyszłym roku dwa z nich — na raka piersi i raka krwi — mają wejść w fazę badań klinicznych. Przewidywany koszt to 120 mln zł.

— To najbardziej kosztowny element projektu. Z tego powodu w przyszłym roku planujemy zwrócić się do inwestorów — zapowiada Maciej Wieczorek, prezes Mabionu.

Spółka planuje przenieść się z małego parkietu na duży i pozyskać od inwestorów kilkadziesiąt milionów złotych.

Konto spółki będzie potrzebowało kolejnych wpływów, bo pieniądze powoli się kurczą. Obecnie Mabion korzysta z pieniędzy z emisji na NewConnect (22 mln zł) i dotacji unijnych. Do tej pory na konto spółki UE zobowiązała się zwrócić 40 mln zł. Mabion chce jednak dorównać Celon Pharmie (jeden z udziałowców) i złożył kolejne 4 wnioski na kwotę 110 mln zł.

2010 r. był dla spółki przełomem — pierwszy raz zakończyła rok na plusie, a wyniki były lepsze od prognoz. Przychody przekroczyły 3 mln zł, a zysk netto wyniósł około 500 tys. zł — głównie dzięki umowie m. in. z Polpharmą na rozwój białka rekombinowanego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mabion potrzebuje pieniędzy