Machina z grantami rozkręca się powoli

Firmy MSP odczują korzystny wpływ pieniędzy z nowej perspektywy dopiero w 2017 r.

Polscy przedsiębiorcy korzystają z funduszy europejskich, przede wszystkim realizując zlecenia rozstrzygane w przetargach. Najwięcej z nich działa w sektorze budowlanym oraz w branżach z nim powiązanych. Są to także przedsiębiorstwa usługowe, w tym informatyczne, szkoleniowe oraz zajmujące się specjalistycznym doradztwem.

Machina z grantami rozkręca się powoli

Dorota Zawiślińska
opublikowano: 19-09-2016, 22:00

Firmy MSP odczują korzystny wpływ pieniędzy z nowej perspektywy dopiero w 2017 r.

Polscy przedsiębiorcy korzystają z funduszy europejskich, przede wszystkim realizując zlecenia rozstrzygane w przetargach. Najwięcej z nich działa w sektorze budowlanym oraz w branżach z nim powiązanych. Są to także przedsiębiorstwa usługowe, w tym informatyczne, szkoleniowe oraz zajmujące się specjalistycznym doradztwem.

PRZEZ SAMORZĄDY DO FIRM:
PRZEZ SAMORZĄDY DO FIRM:
Zdaniem Jerzego Kwiecińskiego, wiceministra rozwoju, wpływ funduszy na sytuację firm będzie najbardziej widoczny wtedy, gdy samorządy zaczną realizować kontrakty inwestycyjne, zwłaszcza transportowe.
Marek Wiśniewski

Proces dopiero się zaczyna

Firmy sięgają również po bezpośrednie wsparcie z unijnej kasy w postaci grantów, np. na projekty inwestycyjne i na działalność badawczo-rozwojową. Kiedy wreszcie przedsiębiorcy z sektora MSP odczują pozytywny wpływ funduszy z nowego rozdania na swoją działalność?

— To zaczyna się dziać. Wiele instytucji dostało lub właśnie otrzymuje wsparcie i podpisuje umowy z beneficjentami. Proces się rozpoczyna, ale najbardziej widoczny będzie wtedy, kiedy samorządy zaczną realizować swoje kontrakty inwestycyjne, szczególnie transportowe — uważa Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju. Kierowany przez niego resort niedawno podpisał umowy na dofinansowanie projektów drogowych z programu operacyjnego Polska Wschodnia. To oznacza, że dotacyjna machina w tym obszarze rozkręca się na dobre. Również granty unijne dla sektora MSP ruszyły z kopyta. Najpierw na poziomie rządowym, a teraz samorządowym.

— Przedsiębiorcy odczują to jeszcze w większym stopniu w przyszłym roku — ocenia Jerzy Kwieciński.

Efekty za kilka lat

Ministerstwo Rozwoju ogłosiło do tej pory ponad tysiąc różnych naborów, zarówno z krajowych, jak i regionalnych programów operacyjnych na lata 2014-20, na kwotę ponad 120 mld zł. Mowa nie tylko o unijnych pieniądzach, ale też o krajowych, pochodzących z budżetu państwa. Resort ma nadzieję, że dzięki nim już wkrótce poprawi się innowacyjność i wzrośnie zatrudnienie w firmach. Ma być też łatwiejszy dostęp do kapitału. Rząd zamierza wesprzeć eksport produktów i usług polskiego biznesu poprzez długofalowe działania związane z innowacyjnością. Z tym obszarem nie jest jednak zbyt różowo.

— Prace badawcze realizowane w firmach trwają przeciętnie od roku do dwóch lat. Zwróćmy uwagę, że dopiero rozpoczęliśmy proces kontraktowania tych funduszy. Komercjalizacja prac B+R również zajmuje dużo czasu, dlatego efekty podnoszenia konkurencyjności naszej gospodarki poprzez innowacyjność będziemy widzieli dopiero za 2-4 lata — podkreśla wiceminister rozwoju. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, sektor MSP stanowi 99,8 proc. wszystkich firm w Polsce. Przekłada się to na ok. 1,8 mln podmiotów, które tworzą 48,5 proc. PKB wytwarzanego przez przedsiębiorstwa. Małe i średnie firmy zatrudniają 70 proc. pracowników wszystkich przedsiębiorstw, czyli ok. 6,2 mln osób. Jednak słabością MSP jest m.in. ograniczony dostęp do zewnętrznego finansowania oraz to, że nie są — podobnie jak pozostałe sektory gospodarki — bardzo nowatorskie.

— Utrudniony dostęp do finansowania hamuje innowacyjność MSP, która jest kluczem do zapewnienia przewagi konkurencyjnej. Niestety, Polska jest postrzegana jako kraj o małym udziale nowatorskiej aktywności wśród przedsiębiorstw. Pod tym względem jesteśmy na tym samym poziomie co Łotwa, Bułgaria i Rumunia — ocenia Radosław Ciechański, menedżer w dziale ulg i dotacji w KPMG w Polsce. Jego zdaniem, z tego powodu istotne jest wspieranie rozwoju MSP, m.in. za pomocą pieniędzy unijnych oraz instrumentów krajowych. Najlepszym przykładem wspierania tego obszaru w obecnej perspektywie finansowej jest program operacyjny Inteligentny Rozwój. Jego cel to wzrost innowacyjności polskiej gospodarki, przede wszystkim przez zwiększanie nakładów na działalność B+R.

Zbyt niskie tempo

Zdaniem Radosława Ciechańskiego, pieniądze unijne nie są wydawane w zadowalającym tempie.

— Pierwszy konkurs o dofinansowanie wystartował dopiero w drugim kwartale 2015 r., czyli prawie półtora roku po rozpoczęciu perspektywy 2014-20. Wiele innych, w tym regionalne programy operacyjne, do dziś nie zostały jeszcze uruchomione — ubolewa ekspert z KPMG. A jak wygląda tempo wydawania pieniędzy unijnych w już uruchomionych działaniach?

— Również nie jest obiecujące. Przykład? Na 1968 wniosków złożonych przez firmy MSP w 2015 r. w ramach szybkiej ścieżki, czyli poddziałania 1.1.1 programu operacyjnego Inteligentny Rozwój, dofinansowanie otrzymało tylko 218 z nich. To daje skuteczność na poziomie 11 proc. Co prawda w 2016 r. wskaźnik ten uległ nieznacznej poprawie, ale nadal jest na niezadowalającym poziomie — uważa Radosław Ciechański. Również Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan, uważa, że wpływ funduszy na sytuację rynkową MSP będzie rósł systematycznie, ale dosyć powoli.

— Od kilku lat obserwujemy regularny wzrost wydatków firm na B+R. Niewątpliwie jest on w dużej mierze inspirowany przez fundusze. Unijne dofinansowanie zacznie silniej oddziaływać na MSP, kiedy pełną parą ruszy realizacja i rozliczanie projektów unijnych, czyli w pierwszym kwartale 2017 r., ale też kiedy zostaną uruchomione duże inwestycje infrastrukturalne i instrumenty finansowe. Teraz jesteśmy na etapie oceny projektów i podpisywania umów, a projekty zaakceptowane dopiero startują. Trzeba też pamiętać, że pełne efekty wsparcia unijnego będzie widać dopiero po dłuższym czasie — podkreśla Marzena Chmielewska. Mimo rocznego opóźnienia ekspertka nie zaleca pośpiechu w rozdzielaniu dofinansowania.

— Daleka byłabym od tego, byśmy teraz rzucali wszystko, co mamy w puli i jak najszybciej rozdawali fundusze. Oferta dla firm powinna być sensowna i stale dostępna. Tak jest w większości przypadków w programie Inteligentny Rozwój. Tam konkursy pojawiają się regularnie i są realizowane zgodnie z planem — podsumowuje Marzena Chmielewska.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane