Macierewicz złożył dwa doniesienia do prokuratury; możliwe trzecie

PAP
19-03-2008, 16:25

Były szef SKW, poseł PiS Antoni Macierewicz poinformował w środę, że tego dnia złożył doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na ujawnieniu tajemnicy państwowej przez kierownictwo ABW i SKW.

Jak dodał, chodzi o ubiegłotygodniową publikację "Gazety Wyborczej" o prowadzonych w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego postępowaniach "przeciwko komisji weryfikacyjnej".

Na środowej konferencji prasowej w Sejmie Macierewicz powiedział też o innym zawiadomieniu, które w środę skierował do prokuratury. Jak wyjaśnił, chodzi o możliwość popełnienia przestępstwa przez kierownictwo SKW, polegającego na wyznaczeniu na szefa biura prawnego tej służby osoby, która nie przeszła pozytywnej weryfikacji.

B.szef SKW nie wykluczył również w środę złożenia trzeciego wniosku do prokuratury, tym razem na ministra obrony narodowej Bogdana Klicha.

Pierwsze ze złożonych w środę zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa, jak powiedział Macierewicz, dotyczy "uzasadnionego podejrzenia ujawnienia tajemnicy państwowej przez kierownictwo ABW i SKW".

Chodzi o tekst "Podejrzani weryfikatorzy", opublikowany w minionym tygodniu w "Gazecie Wyborczej". Według źródeł dziennika, ABW i Służba Kontrwywiadu Wojskowego sprawdza kilku członków 24- osobowej komisji weryfikacyjnej.

Według "GW", do służb trafiły doniesienia, że w komisji doszło do poważnych nadużyć, w tym m.in. wycieku informacji z materiałów b. WSI, sprzedaży lub prób sprzedaży materiałów z aneksu do raportu z weryfikacji WSI, proponowania b. żołnierzom WSI pozytywnej weryfikacji w zamian za korzyść majątkową i proponowania osobom (głównie biznesmenom), których nazwiska znalazły się w aneksie, wykreślenia tych nazwisk - również w zamian za korzyść majątkową.

"Wszystkie te kwestie merytorycznie są absolutnie fałszywe i kłamliwe" - oświadczył Macierewicz. Podkreślił, że udzielenie "Gazecie Wyborczej" informacji o postępowaniach sprawdzających prowadzonych przez ABW i SKW "byłoby złamaniem tajemnicy państwowej". Informacje te - dodał - są objęte klauzulą "ściśle tajne".

"Do dnia dzisiejszego ani szef SKW, ani ABW nie zaprzeczyli tym informacjom" - podkreślił Macierewicz. W związku z tym - ocenił - albo są w "zmowie" z "GW", albo "aprobują" fakt przekazania tajnych informacji dziennikowi.

Drugie doniesienie złożone w środę przez Macierewicza dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa w związku z wyznaczeniem przez kierownictwo SKW (przez byłego p.o. szefa SKW Grzegorza Reszkę i szefa SKW Janusza Noska) "na szefa biura prawnego SKW płk Lichockiego, który nie przeszedł pozytywnej weryfikacji i nie przedstawił zaświadczenia weryfikacyjnego, czego wymaga ustawa o likwidacji WSI".

Macierewicz nie wykluczył też, że skieruje doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra obrony narodowej, jeśli "nie złoży on odpowiedniej apelacji" w związku z orzeczeniem warszawskiego Sądu Okręgowego w sprawie publicysty Jerzego Marka Nowakowskiego. Jeśli takiej apelacji nie będzie - podkreślił poseł PiS - będzie to świadczyło o tym, że Klich działa "na szkodę MON i na szkodę Skarbu Państwa".

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł w czwartek, że Nowakowskiemu należą się przeprosiny i 30 tys. zł od Skarbu Państwa, reprezentowanego przez MON, za "nieprawdziwe informacje" na jego temat w raporcie z weryfikacji WSI. Wyrok ten jest nieprawomocny, ale to pierwszy wyrok nakazujący organowi państwa przeprosiny za treść raportu, sygnowanego przez ówczesnego szefa komisji weryfikacyjnej WSI Antoniego Macierewicza.

Klich zapowiedział w sobotę, że apelacja MON od wyroku, która jeszcze nie została złożona, będzie dotyczyła wyłącznie finansowej części wyroku.

Minister mówił też, że jeśli sąd kolejnej instancji nakaże wypłatę pieniędzy Nowakowskiemu, ministerstwo wystąpi z oczekiwaniami finansowymi wobec Macierewicza. Klich deklarował, że "osobiście bardzo cieszy się z takiego właśnie wyroku w sprawie Marka Nowakowskiego".

Według Macierewicza, wypowiedzi Klicha oraz zapowiedź apelacji jedynie co do finansowej części wyroku stwarzają "pozór", że minister "jest w zmowie z panem Nowakowskim i innymi osobami współdziałającymi z WSI na szkodę skarbu państwa".

Poseł ocenił, że jest to "ewidentnie zła wola ministra Klicha", a on sam "w żadnym wypadku nie ma zamiaru" ponosić kosztów związanych z wyrokiem. "Byłaby to nagroda dla ludzi współdziałających i wspierających agenturę WSI" - dodał.

Według Macierewicza, jeśli Klich próbowałby "przerzucić na niego koszty wyroku, "popełniłby przestępstwo".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Macierewicz złożył dwa doniesienia do prokuratury; możliwe trzecie