Macron wspiera złotego, traci frank, jen i złoto

  • Marcin Kiepas
24-04-2017, 08:07

Zwycięstwo Emmanuela Macrona w pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji istotnie ograniczyło ryzyko inwestycyjne. Jednym z największych beneficjentów jest złoty. Mocno traci natomiast szwajcarski frank, japoński jen i złoto.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji zwyciężył Emmanuel Macron, zdobywając 23,75 proc. głosów. Tuż za nim uplasowała się Marine Le Pen, na którą zagłosowało 21,53 proc. Francuzów. Oboje spotkają się w zaplanowanej na 7 maja drugiej turze. Sondaże wskazują, że zdecydowanym faworytem jest Macron, którego już teraz poparła francuska prawica i lewica.

Wygrana Macrona i drugie miejsce Le Pen było zakładanym przez rynki finansowe scenariuszem na podstawie przedwyborczych sondaży. To, że wspomniane sondaże trafnie wskazały wyniki pierwszej tury, wprowadza duże uspokojenie przed głosowaniem 7 maja. Pozwala bowiem zakładać, że wówczas Macron uzyska poparcie około 60 proc. wyborców, podczas gdy przedstawicielka skrajnego Frontu Narodowego może liczyć na około 40 proc. głosów.

Wyniki pierwszej tury są pozytywnie odbierane przez rynki. Znika zaczna część ryzyka politycznego, jakie do tej pory inwestorzy musieli wkalkulowywać w swoje decyzje. Stąd też nie zaskakuje, że w reakcji na doniesienia z Francji zyskuje wspólna waluta. Kurs EUR/USD w nocy wzrósł do 1,0899 z 1,0726 na zamknięciu tygodnia. Obecnie para ta nieco się cofnęło i za euro trzeba zapłacić 1,0850. Jednocześnie notowania EUR/CHF podskoczyły do 1,0816 z 1,0685, a EUR/JPY do 119,49 z 116,73, a EUR/GBP do 0,8480 z 0,8358.

Jednym z głównych beneficjentów wyborczego zwycięstwa Macrona jest polski złoty, który umacnia się również w relacji do euro. O godzinie 07:25 kurs EUR/PLN testował poziom 4,2415 zł, spadając o 2,6 gr w stosunku do zamknięcia z piątku. Zdecydowanie mocniej złoty zyskuje do pozostałych głównych walut. Notowania szwajcarskiego franka spadły o 7,8 gr do 3,9210 zł i jest on najtańszy od października 2016 roku. Kurs USD/PLN cofnął się o 8 gr do 3,9090 zł i dolar ponownie atakuje dołek z końca marca br. Funt zaś, po trwającym prawie miesiąc rajdzie w górę, tanieje o 10,4 gr w stosunku do piątkowego zamknięcia i trzeba za niego zapłacić 5,0020 zł.

Powyborcze umocnienie złotego jest wyraźnie większe niż węgierskiego forinta, czy czeskiej korony, do których polska  waluta zyskuje dziś rano odpowiednio 0,3 proc. i 0,4 proc. Wśród innych dużych beneficjentów wyborów we Francji znalazła się jeszcze szwedzka i norweska korona.

Dziś rano zyskują aktywa ryzykowne, co zapowiada mocny start europejskich giełd (w tym giełdy w Warszawie), a jednocześnie tracą te uważane za tzw. bezpieczne przystanie na ciężkie czasy. Taniej więc japoński jen, szwajcarski frank oraz złoto. Kurs tego ostatniego spadł dziś do 1265 z 1284,5 dolara za uncję, żeby rano nieco się cofnąć i testować poziom 1273,9 dolara.

Pozytywna reakcja rynków finansowych na wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji prawdopodobnie ograniczy się tylko do poniedziałku. Nie można zapominać, że scenariusz zgodnie z którym w drugiej turze spotka się Macron z Le Pen był scenariuszem bazowym. Stąd też od jutra inwestorzy będą żyli innymi tematami. Temat wyborów wróci dopiero przed 7 maja.

W kolejnych dniach nastroje na rynkach będą kształtować trzy wydarzenia. Tym głównym będzie zapowiedziana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na środę, prezentacja szczegółów "wielkiej reformy i redukcji podatków". Ponadto w czwartek w centrum uwagi znajdzie się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB), a w piątek publikacja wstępnych szacunków dynamiki Produktu Krajowego Brutto (PKB) za I kwartał br. dla Francji, Wielkiej Brytanii i USA.

Na giełdach dodatkowo nastroje będą kształtowane przez wyniki spółek. Dotyczy to również GPW, gdzie w tym tygodniu na dobre rusza kolejny sezon publikacji raportów kwartalnych.

Mając na uwadze, że potencjalna reforma podatkowa w USA jest czynnikiem wspierającym dolara, to dzisiejszy wyskok kursu EUR/USD w okolice 1,09 oraz jednoczesny spadek notowań USD/PLN w okolice 3,90 zł, prawdopodobnie będzie wykorzystywany przez inwestorów do kupna amerykańskiej waluty. Nie jest więc wykluczone, że na rynku walutowym szczyt pozytywnej reakcji na niedzielne wybory we Francji mamy już za sobą.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas, główny analityk Fundacji FxCuffs

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Macron wspiera złotego, traci frank, jen i złoto