Madex chce Orła

ABT
opublikowano: 25-01-2012, 00:00

Branża lniarska zapowiada walkę o życie. Bez pomocy rządu się nie obędzie.

Madex z Malborka, jedna z firm zaangażowanych w projekt reaktywacji przemysłu lniarskiego w Polsce, złożył ofertę zakupu majątku Zakładów Lniarskich Orzeł w upadłości. Do 31 stycznia trwa proces ich sprzedaży z wolnej ręki. Dla Madeksu Orzeł jest jednym z kluczowych elementów planu reaktywacji przemysłu lniarskiego. Na razie gra na zbicie ceny. Udało nam się ustalić, że na majątek Orła kupcy by się znaleźli, ale nie przy takiej cenie, jakiej żąda sędzia komisarz, czyli 5,3 mln zł. Do tej pory nie wpłynęła żadna oferta spełniająca jego oczekiwania. Z tego wniosek, że oferta Madeksu jest niższa. Syndyk będzie mógł sprzedać majątek Orła taniej dopiero po 31 stycznia (ostatni dzień składania ofert). I to pod warunkiem, że do tego czasu nie pojawi się inwestor, który zdecyduje się zapłacić 5,3 mln zł. Tymczasem zobowiązania Orła sięgają 9-10 mln zł.

— Dostaliśmy pismo od syndyka, że rozstrzygnięcie postępowania może nastąpić 6 lutego — mówi Jarosław Majorkowski, właściciel Madeksu oraz pośrednio kontrolujący Len Pharmę. Madex liczy, że kupi majątek Orła w całości, bo tylko wtedy projekt ma sens.

— Jeśli się uda, wystąpimy o fundusze unijne. By to było możliwe, musimy mieć lokalizacjędla projektu, czyli Orła — podkreśla Jarosław Majorkowski. W Mysłakowicach, gdzie mieszczą się zakłady, istnieją obawy, czy uda się wskrzesić Orła jedynie dzięki produkcji lnianych opatrunków, która jest produkcją niszową.

— Na początku uruchomilibyśmy dotychczasową produkcję Orła, czyli tkaniny lniane na rynki USA i Europy. Zdaję sobie sprawę z tego, że uruchomienie produkcji opatrunków na trudno gojące się rany trochę potrwa — mówi prezes Madeksu. Madex zajmuje się produkcją włókna lnianego i przędzy, spółka celowa Len Pharma uzyskuje fundusze unijne, ma też koordynować prace nad opatrunkami i preparatami ze zmodyfikowanego lnu (o właściwościach przeciwmiażdżycowych i antynowotworowych) oraz antybiotykami o szerokim spektrum działania. Właścicielem certyfikatów produkcji preparatów jest Fundacja Linum założona przez prof. Jana Szopę-Skórkowskiego. Aby przedsięwzięcie się udało, potrzeba około 50 mln zł. Wspiera je Polska Izba Lnu i Konopi zrzeszająca 20 podmiotów z branży.

— Przygotowujemy wystąpienie do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz do ministra rolnictwa w sprawie przygotowania narodowego programu rozwoju przemysłu lniarskiego. Obejmowałby on produkcję tkanin, opatrunków, preparatów medycznych aż po materiały dla budownictwa — mówi Marek Radwański, prezes Polskiej Izby Lnu i Konopi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Polecane