Maersk skarży się na wzrost pirackich ataków, żąda działań wojska

opublikowano: 18-01-2021, 19:07

Największy na świecie przewoźnik morski domaga się zwiększenia reakcji na wzrost liczby ataków pirackich i porwań u wybrzeży Afryki Zachodniej.

W ubiegłym roku liczba ataków na statki wzrosła globalnie o 20 proc. do 195. Najniebezpieczniejszym obszarem jest Zatoka Gwinejska. Nasilenie ataków spowodowało m.in. wzrost kosztów ubezpieczeń i konieczność zatrudniania specjalnego personelu do ochrony jednostek. A.P. Moller-Maersk, który ma 15 proc. udziału w globalnych przewozach morskich domaga się podjęcia zdecydowanych działań z regionie Afryki Zachodniej.

- Jest nie do zaakceptowania w dzisiejszych czasach aby przewoźnicy morscy nie mogli wykonywać swojej pracy polegającej na zapewnieniu żywotnych łańcuchów dostaw bez obawy zagrożenia ze strony piratów – powiedział Aslak Ross, szef standardów morskich w Maersk. – Zagrożenie osiągnęło poziom wymagający rozlokowania skutecznego potencjału militarnego – dodał.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Bertrand Monnet, profesor francuskiej EDHEC, specjalizujący się w zarządzaniu ryzykiem kryminalnym, który badał piractwo w regionie delty Nigru szacuje, że u wybrzeży Afryki Zachodniej grasuje obecnie ok. 15 grup piratów, składających się z 20-50 członków.

- Sprawcy doskonale zdają sobie sprawę, że jest minimalne ryzyko iż zostaną złapani – powiedział Munro Anderson, partner w firmie Dryad Global z Londynu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane