Maj 2008 wcale nie musi być zły

Maciej Zbiejcik
02-05-2008, 00:00

W maju trudno będzie o przełom, bo pokutuje przekonanie, że to słaby miesiąc. Historia dowodzi, że w Polsce nie zawsze tak było.

Rewelacyjny raczej też nie będzie, jeśli zniechęceni inwestorzy nie wrócą na rynek. Są argumenty, by wrócili

W maju trudno będzie o przełom, bo pokutuje przekonanie, że to słaby miesiąc. Historia dowodzi, że w Polsce nie zawsze tak było.

Za nami cztery miesiące nowego roku. Było to najsłabsze otwarcie od 2001 roku. To teoretycznie osłabia szanse na długo wyczekiwane odbicie na giełdzie. Po spadku głównych indeksów w tym roku o kilkanaście procent trudno przekonać się do zrywu.

Z deszczu pod rynnę?

Słabość naszego rynku w kwietniu doskonale oddają brak popytu i niskie obroty. Zdarzały się sesje, na których indeksy GPW bez powodu traciły dwa razy szybciej niż zachodnie. Przed nami maj, który zawsze wzbudzał wśród inwestorów awersję do gry. Mówi się przecież „Sell in May and Go Away” („Sprzedaj w maju i uciekaj”). Jednak ostatnie lata pokazują, że nie taki diabeł straszny. Na dziesięć ostatnich lat tylko cztery razy maj zakończył się spadkiem głównych indeksów. Z drugiej strony — jeśli już zdarzyły się spadki, to były to prawdziwe tąpnięcia, jak w 2006 i 1998 r. (patrz wykres). Jak będzie teraz?

— Jeśli miałbym oszacować prawdopodobieństwo spadków do wzrostów, to obstawiałbym 60 do 40 proc. Ale początek miesiąca może być dobry. Druga część powinna być gorsza. Indeks WIG20 może spaść do 2700-2800 pkt — mówi Mirosław Saj, analityk DnB Nord.

Sa też opinie, że maj będzie podobny do kwietnia.

— W kolejnych tygodniach przewiduję trend boczny przy niskich obrotach. Nasz rynek nadal może zachowywać się gorzej od zagranicznych. WIG20 może poruszać się od 2800 do 3000 pkt — uważa Marcin Kiepas, analityk XTB.

Według Wojciecha Szymona Kowalskiego, analityka Biura Analiz i Koniunktur WS Kowalski, WIG20 może pokonać poziom 3000 pkt. Piotr Kuczyński, analityk Xelion Doradcy Finansowi, liczy na pobicie 3150 pkt.

Wyniki najważniejsze

Trzeba pamiętać, że maj to sezon wyników z I kwartału.

— Uważałbym na eksporterów i spółki, dla których duże znaczenie mają koszty pracy — mówi Piotr Cieślak, analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Jaką więc przyjąć strategię?

— Jest za wcześnie, by rozpocząć duże zakupy. Inwestorzy nadal podchodzą selektywnie do inwestowania w akcje. Być może dopiero przed wakacjami dojdzie do wybicia — mówi Mirosław Saj.

Na razie inwestorów denerwuje, że nasz rynek zachowuje się dużo gorzej od zagranicznych.

— Jeśli na jesieni doszłoby do kolejnej wyprzedaży na Wall Street, a takie pojawiają się prognozy, to nasz rynek może pogrążyć się jeszcze bardziej — przestrzega Marcin Kiepas.

Sytuacja na GPW może szybko się poprawić, gdyby pojawił się na niej większy kapitał. Analitycy liczą na zagranicę.

— Inwestorzy mogą wykorzystać obserwowaną korektę notowań dolara do wejścia na nasz rynek — dodaje Mirosław Saj.

Nie wszyscy w to wierzą.

— Nie liczyłbym na to, że zagraniczny kapitał i fundusze przystąpią do wzmożonych zakupów — uważa Marcin Kiepas.

okiem eksperta

Piotr Kuczyński

analityk Xelion Dorady Finansowi

Jestem optymistą

W krótkim terminie jestem optymistą. Wbrew obowiązującej regule, że maj nie jest dobrym miesiącem do zarabiania na giełdzie, spodziewam się wzrostów. Wcale to nie musi być miesiąc spadkowy, jak mówi stara giełdowa prawda.

Sądzę, że w maju pojawią się w końcu oczekiwani zagraniczni inwestorzy i dźwigną nasze indeksy. Jeśli WIG20 zdoła pokonać 3150 pkt, to do wakacji wskaźnik blue chipów może zawędrować do 3500 pkt. Gdyby się nie udało przebić bariery, to czeka nas trend boczny.

okiem eksperta

Wojciech Szymon Kowalski

analityk Biura Analiz i Koniunktur WS Kowalski

Najgorsze za nami

Najgorsze za nami. Teraz mamy okres wyczekiwania. Z moich ustaleń wynika, że duże instytucje zagraniczne specjalizujące się w zarządzaniu majątkiem też przyjęły taką pozycję.

Pierwsza połowa maja może być podobna do kwietnia. Poprawy sytuacji spodziewam się w drugiej połowie miesiąca. Liczę, że WIG2O może przebić 3000 pkt. W najbliższych tygodniach nie wykluczam przeceny na rynku surowcowym, co może spowodować wzrost zainteresowania akcjami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Maj 2008 wcale nie musi być zły