Mają z nim kłopot

PAP
15-09-2010, 15:46

Konkretnie - Platforma Obywatelska, konkretnie - z kandydatem na prezydenta Poznania.

We wtorek premier Donald Tusk powiedział, że nikt, kto ma zarzuty prokuratorskie, nie będzie mógł posługiwać się w kampanii szyldem PO. Okazuje się, że sprawa dotyczy nie tylko Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu. Do tej pory typowany na kandydata na prezydenta Poznania z poparciem PO był obecny włodarz miasta Ryszard Grobelny, który w marcu zdecydował się na wstąpienie do Platformy i obecnie zasiada w zarządzie regionu partii. Ale Grobelny jest oskarżony i odpowiada przed sądem w sprawie nieprawidłowości przy sprzedaży gruntu firmie Grażyny Kulczyk. W 2008 roku sąd skazał Ryszarda Grobelnego na rok i cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok uchylił sąd apelacyjny, sprawa jest badana przez sąd po raz drugi.

Ryszard Grobelny
Zobacz więcej

Ryszard Grobelny

Europoseł PO Filip Kaczmarek jest zaskoczony sytuacją, która powstała po słowach Donalda Tuska, odnoszących się do Karnowskiego. Podkreślił, że są one jednoznaczne i powinny zniechęcać PO do wystawienia w wyborach w Poznaniu Grobelnego.

- Kiedy Ryszard Grobelny składał akces do Platformy Obywatelskiej, mieliśmy zapewnienie od ówczesnego przewodniczącego regionu PO, iż jest to za wiedzą i zgodą władz krajowych partii, w tym przewodniczącego Donalda Tuska. Grobelny był w pewnym sensie naturalnym kandydatem (na prezydenta) w momencie, gdy stał się członkiem partii  - mówi Kaczmarek.

Jak dodał, niezależnie od dalszego rozwoju wypadków, PO wystawi swojego kandydata w Poznaniu. Nie chciał powiedzieć, kto może być tym kandydatem.

- Najpoważniejszym kandydatem był Ryszard Grobelny, musimy mieć kilka dni, żeby się zastanowić, co zrobić gdyby nim nie był - zaznaczył Kaczmarek.

Według niego rozważana będzie m.in. kandydatura obecnego przewodniczącego poznańskiej rady miasta, Grzegorza Ganowicza z klubu radnych PO.

Grobelny powiedział, że czeka na decyzję PO w swojej sprawie, stwierdził też, że jego sytuacja była w PO znana. Pytany, czy będzie kandydował niezależnie od partyjnego poparcia, stwierdził, że "oceny jego działalności powinni dokonać mieszkańcy Poznania". Nie chciał otwarcie powiedzieć czy rozważa wystąpienie z PO.

- To PO się do mnie zwróciła z propozycją startu w wyborach i wstąpienia do partii wiedząc, jaka jest moja sytuacja prawna. Jeżeli miałaby ona sprawiać jakikolwiek kłopot w Platformie na szczeblu krajowym czy regionalnym, to ja nie chcę komukolwiek sprawiać żadnych kłopotliwych sytuacji - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Mają z nim kłopot