Makarony Polskie na GPW

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 31-05-2006, 00:00

Mało znany producent makaronów szykuje się do sporych inwestycji i walki o miejsce w ścisłej krajowej czołówce.

Na wartym ponad 500 mln zł rynku makaronów jeszcze nie wszystkie karty zostały rozdane. Do walki o miejsce na podium chce się włączyć spółka Makarony Polskie (MP), która powstała na bazie części zakładów zbożowych PZZ w Rzeszowie, a także firmy Elpast z Płocka. Głównym akcjonariuszem MP jest podwarszawska firma Agro-Technika.

Muszą zlecać

W ciągu kilku lat istnienia MP wyrosła na dużego producenta makaronów, liczącego się głównie w produkcji na zlecenie sieci handlowych.

— W tym roku spodziewamy się wzrostu sprzedaży do 45 mln zł. Ilościowo produkcja sprzedana powinna wzrosnąć z 10,7 do 17,5 tys. Ponieważ jednak nasze moce produkcyjne sięgają obecnie, po ubiegłorocznych inwestycjach, 15 tys. ton rocznie, część produkcji, tak jak w latach poprzednich, będziemy zlecali na zewnątrz — mówi Paweł Nowakowski, prezes MP.

Nic dziwnego, że w planach są kolejne inwestycje.

— W 2007 r. zamierzamy znacząco rozbudować moce. Przygotowywany program inwestycyjny wartości około 20 mln zł zakłada m.in. uruchomienie nowych linii w zakładach w Płocku i Rzeszowie oraz rozbudowę magazynów. Płock, ze względów logistycznych, będzie strategicznym zakładem firmy dla sprzedaży krajowej — mówi Paweł Nowakowski.

Firma zwiększa także nakłady na promocję swoich marek: Sorenti (na rynku od trzech tygodni) oraz Makaron Staropolski.

Pomoże emisja

— W sfinansowaniu dalszego rozwoju chcemy wykorzystać środki z rynku kapitałowego. Pod koniec czerwca walne zgromadzenie akcjonariuszy ma zadecydować o publicznej emisji akcji na ten właśnie cel. Debiut na giełdzie mógłby nastąpić w ciągu roku — dodaje prezes MP.

Wartość oferty wyniosłaby prawdopodobnie kilkanaście milionów złotych.

Celem zarządu jest zdobycie w ciągu 3-4 lat 20-25 proc. rynku makaronów. W tym roku udziały ilościowe firmy mają przekroczyć 10 proc.

— Rynek makaronów rośnie, a wielu małych producentów zaprzestaje produkcji. Poza tym jesteśmy otwarci na kolejne przejęcia i połączenia — dodaje Paweł Nowakowski.

A jest kogo przejmować.

— Rynek jest bardzo rozdrobniony. Szacuje się, że działa na nim 600-700 producentów — mówi Dorota Liszka, rzecznik Grupy Maspex Wadowice, do której należy Lubella.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu