Makroekonomia zawładnęła warszawskim parkietem

Artur Sulejewski
09-06-1999, 00:00

Makroekonomia zawładnęła warszawskim parkietem

Lekkie wzrosty indeksów na GPW, z którymi mieliśmy do czynienia w poniedziałek, zostały wczoraj zastopowane. Ustąpiły one miejsca spadkom na drugiej w tym tygodniu sesji. Dla śledzących na bieżąco rozwój naszej gospodarki uczestników parkietu taka sytuacja nie stanowiła większego zaskoczenia. Takiej reakcji można się było spodziewać mając na uwadze informacje o charakterze makroekonomicznym opublikowane przez bank centralny. Wyniki podane przez NBP były znacznie gorsze od oczekiwanych.

MAJĄC na uwadze, że obraz wtorkowej sesji nie mógł być inny niż spadkowy, należy się cieszyć, że po wczorajszych notowaniach nie było widać oznak paniki wśród graczy operujących na warszawskim parkiecie. Aktywność inwestorów, mierzona wartością obrotów, pozostała na poniedziałkowym poziomie, co świadczy, że nie nastąpiła zdecydowana determinacja strony podażowej. Na żadnym z czterech rynków nie zaszła konieczność ogłoszenia redukcji lub oferty sprzedaży, a ogólna liczba papierów drożejących była nawet większa od tych, których kursy się obniżyły.

PRZY OKAZJI innych wcześniejszych podobnych przypadków (publikacji słabszych od przewidywanych wyników makroekonomicznych oddających stan naszej gospodarki) reakcja inwestorów była dużo bardziej negatywna niż w dniu wczorajszym. Jakie były przyczyny, że wczoraj rynek giełdowy przyjął w sumie nie najlepsze wiadomości dosyć łagodnie? Prawdopodobnie parasol ochronny nad rodzimym parkietem rozwinęły zagraniczne rynki finansowe. W poniedziałek Dow Jones, po ponad 1-proc. wzroście, ponownie przybliżył się do granicy 11 tys. punktów. Kontynuacja wzrostów miała miejsce we wtorek także na rynkach zachodnioeuropejskich.

W ATMOSFERZE niepewności na GPW, na rynku wolnym pojawiła się dwudziesta spółka — Towarzystwo Ubezpieczeniowe Europa. W dniu debiutu rynek wycenił jej akcje na 7,5 zł, tj. na takim samym poziomie, jak sprzedawane w drugiej połowie stycznia na rynku pierwotnym papiery serii F. Bardzo mała płynność tego rynku powoduje, że niezmiernie trudno prognozować, jak zachowa się kurs na kolejnych sesjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Sulejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Makroekonomia zawładnęła warszawskim parkietem