Małe firmy boją się skutków pandemii

  • Materiał partnera
opublikowano: 21-01-2021, 12:56
aktualizacja: 21-01-2021, 13:23

Polskie firmy znacznie częściej niż konkurencja z Europy i reszty świata obawiają się wpływu pandemii na swoją przyszłość, choć jednocześnie oceniają, że w mniejszym stopniu ucierpiały z jej powodu niż zagraniczne przedsiębiorstwa – wynika z przygotowanego przez Bank Pekao, wspólnie z International Trade Centre, Raportu o Sytuacji Mikro, Małych i Średnich Firm.

28 stycznia już po raz jedenasty opublikowany zostanie Raport o Sytuacji Mikro, Małych i Średnich Firm, opracowywany cyklicznie przez Bank Pekao. Poza tym, że przedstawia on wnioski dotyczące ogólnej koniunktury w sektorze MŚP, zawiera też zawsze wątek przewodni. W tym roku jest on dość oczywisty i jest nim wpływ pandemii wywołanej koronawirusem COVID-19 na kondycję tego sektora.

Tym razem raport Banku Pekao powstał we współpracy z International Trade Centre w Genewie (ITC), organizacji działającej pod auspicjami Światowej Organizacji Handlu i ONZ, która specjalizuje się we wspieraniu rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Dzięki temu wyniki polskiego badania mogły zostać pokazane na tle oceny dokonanej przez firmy europejskie i światowe. W badaniu ogólnoświatowym dane były zbierane od 21 kwietnia do 24 sierpnia 2020 r., a w Polsce od 1 września do 2 października 2020 r.

Wyraźne obawy

Jak wynika z raportu – i co nie powinno być zaskoczeniem – wpływ koronawirusa na polski sektor MŚP jest ogromny. 57 proc. respondentów uważa, że pandemia zagraża działalności ich firmy i stwarza realne ryzyko jej zamknięcia. Na tle zagranicznych przedstawicieli sektora polscy przedsiębiorcy są pod tym względem znacznie bardziej pesymistyczni, bo w Europie podobnego zdania jest 38 proc. ankietowanych, a dla reszty świata (ponad 120 krajów) wskaźnik ten wynosi 39 proc.

„MŚP mają zazwyczaj niewiele aktywów i ograniczone rezerwy gotówkowe, aby zamortyzować wynikające z lockdownu niedobory płynności. Nic dziwnego, że 39 proc. MŚP na świecie stwierdziło, że grozi im trwałe zamknięcie działalności. 18 punktów procentowych różnicy między Polską a resztą świata pokazuje, że polskie firmy są bardziej narażone na bankructwa wywołane pandemią niż inne. Przy każdym bankructwie czy zamkniętym sklepie ludzie stracą pracę, a rodziny w wielu przypadkach stracą swój jedyny dochód” – czytamy w raporcie Banku Pekao.

Co jednak ciekawe, z innego badania ITC oraz Banku Pekao wynika, że już tylko jedna na trzy firmy w Polsce (37 proc.) twierdzi, iż jej działalność gospodarcza została silnie dotknięta przez kryzys. Udział ten jest wyraźnie niższy niż średnia światowa (60 proc.). MŚP w Polsce odnotowały też mniejszy wpływ pandemii, niż przeciętnie miało to miejsce w krajach europejskich (54 proc.).

Zależnie od kraju

Skutki były jednak różne w poszczególnych krajach, przy czym niektóre przedsiębiorstwa były bardziej narażone na kryzys, zwłaszcza międzynarodowe i te z sektora usług. W Polsce wpływ ten jest szczególnie widoczny w grupie firm zajmujących się eksportem. Wyniki badań pokazują bowiem, że 44 proc. eksporterów (w porównaniu z 36 proc. nieeksporterów), ze względu na ich ekspozycję na zaburzenia popytowe na wielu rynkach, zostało silnie dotkniętych kryzysem. Przedsiębiorstwa, które zaopatrują się w materiały do produkcji z różnych lokalizacji, rozkładają ryzyko polegające na tym, że jeden główny dostawca nie będzie w stanie dostarczyć swojego produktu lub usługi na czas.

„Niemniej w porównaniu z przedsiębiorstwami krajowymi, które podczas pandemii zostały negatywnie dotknięte jedynie wstrząsami wewnętrznymi, firmy międzynarodowe mogły zostać negatywnie dotknięte zarówno przez dostawców krajowych lub międzynarodowych, jak i nabywców. Ośmiopunktowa różnica pomiędzy eksporterami (44 proc.) a nieeksporterami (36 proc.) w Polsce, jeśli chodzi o wpływ COVID-19, jest zgodna z luką obserwowaną w innych krajach europejskich” – czytamy w raporcie Banku Pekao.

Epidemia miała wpływ na wiele aspektów związanych z funkcjonowaniem firm. Wśród tych najważniejszych autorzy raportu wskazują zaopatrzenie w produkty i usługi niezbędne dla działalności biznesowej oraz sprzedaż.

Globalnie na problemy z zaopatrzeniem wskazało aż 58 proc. ankietowanych. Sytuacja w Europie była pod tym względem nieco lepsza, bo dotyczyło to 37 proc. przedsiębiorstw, a w samej Polsce 36 proc. Natomiast wyniki badania wpływu COVID-19 na działalność gospodarczą w Polsce pokazują, że dwie na trzy firmy (66 proc.) odnotowały spadek sprzedaży (w kraju i/lub za granicą). Jednak biznes w pozostałej części świata i w innych krajach europejskich doświadczył większego szoku popytu, a spadek sprzedaży odnotowały trzy z czterech przedsiębiorstw (odpowiednio 77 i 74 proc.). Jest to zgodne z wcześniej przytoczonym badaniem, z którego wynika, że polskie firmy są mniej dotknięte kryzysem.

Wpływ epidemii nie ograniczał się oczywiście wyłącznie do kwestii związanych z zaopatrzeniem i sprzedażą. W Polsce najczęściej wskazywano na wydłużenie procedur administracyjnych (41 proc. ankietowanych), zmniejszenie nakładów inwestycyjnych (32 proc.) czy ograniczony dostęp do usług logistycznych (25 proc.)

Z nieco innymi problemami borykały się przedsiębiorstwa światowe, dla których trzema najważniejszymi problemami były: konieczność czasowego zamknięcia firmy (61 proc.), nieregulowanie zobowiązań finansowych przez klientów (39 proc.) oraz, podobnie jak w Polsce, ograniczony dostęp do usług logistycznych (37 proc.)

Jak wynika z raportu Banku Pekao, firmy przyjęły różnorodne strategie radzenia sobie ze skutkami epidemii. W Polsce szczególnie popularna była praca zdalna, wprowadzanie na rynek nowych lub zmienionych produktów i usług oraz rozpoczynanie współpracy z nowymi dostawcami i czasowe ograniczenie zatrudnienia.

Rodzime przedsiębiorstwa dużo rzadziej w porównaniu ze swoimi europejskimi czy światowymi odpowiednikami korzystały z takich narzędzi jak marketing, sprzedaż internetowa czy zmiana warunków spłaty kredytów.

  • Pełny raport Banku Pekao i International Trade Centre ukaże się w czwartek 28 stycznia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane