Małe firmy odkładają innowacje na drugi plan

aktualizacja: 11-05-2018, 08:39

Konieczność zmagania się z bieżącymi zadaniami, brak czasu, pieniędzy i wyspecjalizowanych kadr blokuje rozwój innowacyjnych projektów w małych i średnich przedsiębiorstwach. Firmy skarżą się też na brak odpowiedniego wsparcia ze strony instytucji publicznych.

W Polsce firmy wydają 14,5 proc. przychodów na wprowadzanie nowych technologii. O ich przeznaczeniu w małych i średnich przedsiębiorstwach decyduje najczęściej właściciel. Zaznaczyć jednak trzeba, że firmy te nie posiadają wyodrębnionego działu badawczo-rozwojowego (B+R), który koordynowałby prace związane z implementacją i rozwojem nowych technologii. Przedsiębiorstwom brakuje również pieniędzy na innowacje (64 proc.), ale także czasu na ich wprowadzanie (62 proc.) i wyspecjalizowanej, kompetentnej w tym zakresie kadry (53 proc.) – wynika z badania “Smart Industry Polska 2018”, przeprowadzonego przez firmę Siemens, we współpracy z Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii.

Zobacz więcej

W wielu przedsiębiorstwach wciąż jeszcze mamy do czynienia z jednoosobowym modelem zarządzania, w którym właściciel decyduje niemalże o wszystkim, zamiast umiejętnie delegować zadania - zaznacza Tomasz Haiduk, dyrektor branż przemysłowych, członek zarządu Siemens Polska. ARC

Krajowe firmy stawiając na nowatorskie rozwiązania oczekują przede wszystkim zwiększenia rentowności biznesu, wzrostu przychodów i pozyskania nowych klientów. W tym kontekście zdobywanie kolejnych rynków schodzi na dalszy plan, zwłaszcza w przypadku najmniejszych przedsiębiorstw, które do innowacji są raczej mało optymistycznie nastawione.

- Przedsiębiorcy znacznie częściej interesują się automatyzacją i robotyzacją niż technologiami takimi jak internet rzeczy czy analiza big data. W tym zakresie jesteśmy w tyle za resztą świata – zaznacza Tomasz Hajduk, dyrektor branż przemysłowych i członek zarządu Siemensa. 

Dodaje, że z badania wyłonił się obraz przedsiębiorcy, który na co dzień walczy o utrzymanie firmy na konkurencyjnym rynku i mierzy się z barierami utrudniającymi rozwój biznesu, sprowadzając tym samym budowanie długotrwałej strategii w zakresie innowacyjności na dalszy plan.

Na liście zewnętrznych czynników hamujących rozwój innowacyjności pojawia się głównie nadmierna biurokracja, trudności w pozyskaniu kompetentnych pracowników i wciąż brak wystarczającego wsparcia ze strony instytucji publicznych. Firmy zatrudniające do dziewięciu pracowników mają ponadto trudności w uzyskaniu dostępu do dotacji unijnych - 73 proc. wskazań w badaniu Siemensa. Ankietowani oczekują większych zachęt podatkowych, rozwoju systemy edukacyjnego, nakierowanego na umiejętności praktyczne i nowy zakres kompetencji potrzebnych obecnie na rynku pracy. Mniejszą uwagę natomiast zwracają na budowanie relacji np. między biznesem a środowiskiem akademickim.

Jan Staniłko, zastępca dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, zaznacza, że w kraju pieniędzy na rozwój innowacji jest wiele, nie ma jednak wystarczającej ilości chętnych, by po nie sięgnąć. Dostrzega problemy z przepływem informacji o dotacjach i ulgach podatkowych dla firm, które mają być w najbliższym czasie wypracowywane. A pojawi się m.in. Intellectual Property BOX, który pozwoli na uzyskanie ulgi podatkowej od zysków z opatentowanych produktów. Trwają też prace nad ustawą o Fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości, która ma wesprzeć rozwój innowacji w przedsiębiorstwach produkcyjnych w Polsce. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Małe firmy odkładają innowacje na drugi plan