Małe magazyny dla małych i średnich przedsiębiorstw

Marta Sieliwierstow
19-04-2011, 00:00

Magazynowi deweloperzy szukają rozwiązań, które pozwolą im dotrzeć do firm, które potrzebują mniejszych powierzchni.

Na rynku brakuje mniejszych powierzchni magazynowych

Magazynowi deweloperzy szukają rozwiązań, które pozwolą im dotrzeć do firm, które potrzebują mniejszych powierzchni.

Przez ostatnie dwa lata tempo budowy tradycyjnych magazynów, tzw. big box (dużych budynków, w których minimalna powierzchnia do wynajęcia to około 2 tys. mkw.), zdecydowanie osłabło. W latach 2008-10 co roku inwestorzy oddawali do użytku 250-300 tys. mkw. magazynów. Było to jedynie 30 proc. tego, co w budowano w okresie największej prosperity na rynku tego typu obiektów przypadającej na lata 2006-08.

— Nasycenie rynku powierzchniami magazynowymi jest bardzo duże, a współczynnik pustostanów wynosi średnio około 15 proc. Firmy deweloperskie z tego sektora szukają wyjścia z impasu, stąd powracają do pomysłów budowy projektów typu small units, czyli niewielkich budynków podzielonych na małe magazyny o powierzchni od 300 mkw. — mówi Renata Osiecka, partner zarządzający Axi Immo.

Nowość na rynku

Magazyny typu small units zwykle powstają w dużych miastach lub koło nich. Można w nich wynająć już od 300 mkw., co jest dobrym rozwiązaniem dla mniejszych firm. Takie budynki są dość wąskie, często na około 40 m i mają 6-8 m wysokości. Pozwala to na ich regularny podział i umieszczenie minimum jednej bramy i wejścia do biura dla każdego najemcy. Zazwyczaj bramy znajdują się na poziomie zero (brak typowych doków), dzięki czemu do załadunku i rozładunku można używać mniejszych samochodów ciężarowych. Dużą część powierzchni w takich obiektach zajmują biura.

— Te biura są wyższej klasy niż typowe przy dużych magazynach. Najemcami są głównie firmy, których główna siedziba i magazyn muszą być obok siebie, niedaleko od centrum miasta, z dostępem do komunikacji publicznej. Druga grupa to firmy, które szukają magazynu podręcznego, bo główne magazyny mają w większej odległości od miasta. To także dobre rozwiązanie dla firm wchodzących na polski rynek, które potrzebują niewielkiego magazynu z reprezentacyjnym biurem — wyjaśnia Kamila Pruk, negocjator w dziale powierzchni przemysłowych i magazynowych Cushman Wakefield.

Wady i zalety

Wynajęcie powierzchni w małych magazynach kosztuje średnio 4,5-6 EUR za metr kwadratowy, czyli dwa razy więcej niż w magazynie wielkopowierzchniowym. Ale dla najemców ważniejsze jest, ile muszą miesięcznie zapłacić za wynajem całego magazynu niż za metr.

— W Europie Zachodniej projekty typu small units są bardzo popularne. W Polsce deweloperzy, np. Ideal Idea, BIK, 7R, Stanmax, realizują projekty, które łączą format small unit z tradycyjnymi magazynami wielkopowierzchniowymi. Zwykle po prostu buduje się przy dużym magazynie część z myślą o mniejszych najemcach — tłumaczy Renata Osiecka.

Zdaniem Kamili Pruk na mniejsze magazyny jest duże zapotrzebowanie. Ich zaletą jest krótki czas komercjalizacji. Nawet jeśli po wygaśnięciu umowy firma zrezygnuje z najmu, to znalezienie kolejnego najemcy nie trwa długo.

Ale takie obiekty mają też wady. Trudno znaleźć odpowiednią działkę, w dobrym miejscu i za atrakcyjną cenę, a budowa jest droższa, co wynika ze standardu i gęstego podziału powierzchni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Małe magazyny dla małych i średnich przedsiębiorstw