Małe systemy nie muszą się wstydzić swoich funkcji

Łukasz Łyczkowski
06-06-2007, 00:00

Systemy pudełkowe powoli stają się cegiełkami, z których można zbudować w miarę tani system do zarządzania.

Systemy pudełkowe powoli stają się cegiełkami, z których można zbudować w miarę tani system do zarządzania.

Możliwości systemów pudełkowych zwiększają się. Wynika to z rosnących wymagań nabywców, którzy potrzebują taniego, lecz wszechstronnego rozwiązania umożliwiającego nadzór nad wszystkimi działami przedsiębiorstwa.

— Mała firma, podejmująca świadomą inwestycję w IT, przeważnie dąży do zapewnienia wsparcia procesów księgowych, magazynowych oraz kadrowo-płacowych jednym systemem informatycznym (najlepiej zintegrowanym, czyli takim, w którym jego poszczególne elementy potrafią „rozmawiać” ze sobą) oraz integracji z bankowością elektroniczną i rozwiązaniami mobilnymi dla pracowników pracujących w terenie — wyjaśnia Janusz Królik, wicedyrektor ds. technologii, oprogramowania i serwisu w Wa-Pro.

— Do funkcjonalności, jakie upowszechniły się w ostatnim czasie i stają się coraz popularniejsze w średnich i małych firmach, zaliczyłbym analizy dochodowości podejmowanych działań gospodarczych oraz możliwość definiowania własnych zestawień i raportów, a także planowanie i prowadzenie określonej polityki sprzedaży — dodaje Paweł Przedpełski, zastępca dyrektora handlowego w Sage Symfonia.

Budować jak z klocków

Otoczenie i warunki funkcjonowania małych i średnich przedsiębiorstw zaczynają przypominać działanie dużych korporacji. Chociaż wymagania stawiane systemom rosną, możliwości finansowe nadal pozostają ograniczone. Jeżeli przedsiębiorstwa nie stać na duże i drogie wdrożenie, może ono rozłożyć jego koszty na poszczególne aplikacje pudełkowe.

— Decydując się na zakup oprogramowania, warto zapoznać się z całą ofertą i wybrać takiego producenta, który sprzedaje programy do obsługi całego przedsiębiorstwa. Kupując kolejne moduły jednej marki, unika się w przyszłości problemów z integracją i przesyłaniem danych pomiędzy programami różnych marek, a w miarę rozwoju firmy i rozbudowy systemu szybko i bez problemów wdraża kolejne aplikacje — radzi Janusz Królik.

Tanie nie znaczy gorsze

Najtańsze moduły kosztują już kilkaset złotych za stanowisko. Wraz z rozwojem firmy i instalacją nowych aplikacji przedsiębiorstwo jest w stanie uzyskać funkcje typowego CRM, a także zyskać narzędzia do analizy danych niezbędne do zarządzania firmą.

— Stosunkowo niewielki koszt zakupu oprogramowania zwraca się bardzo szybko. Firma otrzymuje system, dzięki któremu może nie tylko obsługiwać bieżącą działalność, ale także uzyskać wiele informacji przydatnych w podejmowaniu decyzji biznesowych — mówi Tomasz Sokołowski, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży InsERT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Łyczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Małe systemy nie muszą się wstydzić swoich funkcji