Małopolskie: Potrzeba 30 mln zł na utrzymanie wałów przeciwpowodziowych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 27-04-2005, 16:57

Około 30 mln zł potrzeba na utrzymanie i remonty ponad tysiąca kilometrów wałów przeciwpowodziowych wMałopolsce. Dyrektor Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Zbigniew Kot alarmował w środę, że stan wałów jest zły i będzie się pogarszał, jeśli nie znajdą się pieniądze na najpilniejsze prace.

Około 30 mln zł potrzeba na utrzymanie i remonty ponad tysiąca kilometrów wałów przeciwpowodziowych wMałopolsce. Dyrektor Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Zbigniew Kot alarmował w środę, że stan wałów jest zły i będzie się pogarszał, jeśli nie znajdą się pieniądze na najpilniejsze prace.

    W środę działający przy wojewodzie małopolskim Zespół Reagowania Kryzysowego oceniał m.in. stan ochronyprzeciwpowodziowej w Małopolsce.

    Dyrektor Kot oświadczył, że w przypadku zagrożenia powodziowego nie może wziąć odpowiedzialności za zły i stale pogarszający się stan techniczny urządzeń wodnych. Nakłady na ich utrzymanie i konserwację są bowiem ponad 10 razy niższe niż potrzeby.

    W tym roku Małopolski Zarząd Melioracji otrzymał 2,5 mln zł, a potrzebuje 30 mln zł rocznie. "Połowa wałów w Małopolsce jest w  dobrym stanie, ale połowa wymaga modernizacji polegającej na ich podwyższeniu i dogęszczeniu" - powiedział Kot. Przyznał, że znacznie łatwiej zdobyć fundusze na inwestycje w modernizacjęwałów i urządzeń wodnych niż na ich doraźne remonty i konserwacje. "Nie możemy za pieniądze na inwestycje kosić trawy na wałach, naprawiać śluz, udrażniać koryt rzecznych i wycinać krzewów, a te zabiegi są bardzo ważne, żeby zapobiec powodzi podczas lokalnych wezbrań wód" - dodał Kot.

    W 2004 r. za pieniądze podchodzące z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Funduszu PHARE udało się zmodernizować nieco ponad 10 km wałów w Małopolsce, zaś z budżetu wojewody wydano pieniądze na konserwacje i drobne remonty 32 km wałów. Kolejne 8 mln zł  potrzeba na ocenę stanu technicznego ponad 770 km wałów w Małopolsce, która zgodnie z przepisami powinna być przeprowadzonaraz na pięć lat. Ale także na to pieniędzy nie ma.

    Wojewoda małopolski Jerzy Adamik powołał w środę zespół, który ma przeprowadzić rozeznanie, z jakich źródeł można zdobyć potrzebne sumy. Sam zamierza wystąpić m.in. do ministra środowiska i ministra rolnictwa. "Środki, jakie do tej pory na usuwanie skutków powodzi otrzymała Małopolska z budżetu państwa są jednymi z najwyższych w kraju. Ale patrząc na potrzeby powinny być jeszcze wyższe" - przyznał Adamik.

   Wały przeciwpowodziowe w Małopolsce były wznoszone od początku XX wieku i w większości nie spełniają one obecnych wymagań technologicznych, zwłaszcza co do konstrukcji i wysokości. Problemem są coraz częstsze kradzieże metalowych części śluz. W zeszłym roku było 40 takich kradzieży, w tym roku - już 14.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane