Mamy dla was narzędzia finansowe

Rozmawiała Magdalena Graniszewska
opublikowano: 19-06-2016, 22:00

Przygotowaliśmy linię kredytową o wartości 10 mld USD jako wsparcie dla największych wspólnych inwestycji — mówi Wang Wengang, doradca Sekretariatu ds. Współpracy Chin z krajami Europy Środkowej i Wschodniej

„Puls Biznesu”: Czego możemy się spodziewać po wizycie prezydenta Xi Jinpinga w Warszawie?

Wang Wengang, który zajmuje się relacjami z szesnastką, przez ponad 10 lat mieszkał i pracował w Polsce i świetnie mówi w naszym języku. Był pracownikiem ambasady w 2012 r., kiedy chiński premier inaugurował w Warszawie projekt 16+1.
Zobacz więcej

Z CHIŃCZYKIEM PO POLSKU:

Wang Wengang, który zajmuje się relacjami z szesnastką, przez ponad 10 lat mieszkał i pracował w Polsce i świetnie mówi w naszym języku. Był pracownikiem ambasady w 2012 r., kiedy chiński premier inaugurował w Warszawie projekt 16+1. ARC

Wang Wengang: Mamy nadzieję, że będzie to wydarzenie na miarę niedawnej wizyty prezydenta w Czechach. Polska to dla nas ważny partner, a ubiegłoroczny przyjazd prezydenta Andrzeja Dudy do Chin był sukcesem. Liczymy też, że dzisiejsze spotkania w Warszawie wpłyną nie tylko na rozwój stosunków polsko- -chińskich, ale też na zwiększenie rangi grupy 16+1 [16 państw Europy Środkowej i Wschodniej plus Chiny — red.]. W trakcie wizyty na pewno dojdzie do podpisania ważnych umów, o których na razie nie możemy mówić.

Jeśli mamy współpracować, to w jakim obszarze?

Spójrzmy na chińskie inwestycje w waszym regionie. To cały wachlarz branż: maszyny, chemia, elektronika, telekomunikacja, artykuły gospodarstwa domowego, nowoczesna energetyka, logistyka, finanse i rolnictwo. Spójrzmy też na liczby. W 2013 r. wartość handlu w grupie 16+1 sięgnęła 55,1 mld USD, a w 2014 r. było to 60 mld USD. W 2015 r. odczuliśmy już wpływ spowolnienia gospodarczego, ale mimo to handel wyniósł 56,2 mld USD. Chińskie firmy zainwestowały w waszym regionie ponad 5 mld USD, wasze firmy u nas — 1,2 mld USD. Mamy w zanadrzu specjalne narzędzia finansowe, które mogą pobudzić współpracę.

O jakich narzędziach i kwotach mowa?

Po pierwsze, przygotowaliśmy specjalną linię kredytową o wartości 10 mld USD, która ma być wsparciem dla największych wspólnych inwestycji. Skorzystaliśmy z niej już m.in. przy projekcie budowy szybkiej kolei pomiędzy Budapesztem a Belgradem. Po drugie, chiński bank ICBC pracuje nad funduszem skoncentrowanym na inwestycjach w państwach szesnastki. Z kapitałem początkowym na poziomie 1 mld EUR ma wspierać największe inwestycje, które są potrzebne, a na które brakuje pieniędzy. Zainteresowanie udziałem zadeklarowały już Polska, Czechy i Węgry.

Docelowo kapitał ma wzrosnąć do 50 mld EUR. Rozwija się też fundusz banku Exim, który inwestuje głównie w projekty wiatrowe [w Polsce inwestował np. w Polenergię — red.]. Początkowy kapitał, czyli 500 mln USD, już wykorzystał, więc teraz pracuje nad drugą fazą, wartą 1 mld USD. Najnowszy pomysł to unia bankowa z krajami szesnastki, nad którą pracuje bank NDBC. To wstępna faza, zakładająca wymianę doświadczeń. Podobną unię mamy już z grupą SCO, czyli Shanghai Cooperation Organization [w jej skład wchodzą Chiny, Kazachstan, Kirgistan, Rosja, Tadżykistan i Uzbekistan — red.].

Część krajów szesnastki współtworzy Unię Europejską. Jak widzicie relacje Chin z największą organizacją naszego kontynentu?

Nasze relacje z szesnastką to niezbędna część relacji Chin z Unią Europejską. Nie da się ich rozdzielić, a szesnastka może wręcz być motorem tych relacji. Przygotowujemy się teraz do lipcowego 18. szczytu pomiędzy Chinami a UE. Dla obu stron będzie to ważny moment, bo wszyscy pracujemy nad strukturalnymi reformami gospodarczymi. Będzie o czym dyskutować.

Co może dać Europie gigant, który wpadł w fazę spowolnienia?

Chiny to nadal jedna z największych gospodarek na świecie i największa wśród krajów rozwijających się. Mamy rynek z 1,3 mld osób, czyli cztery razy większy od amerykańskiego. Widoczna jest też silna urbanizacja kraju. Z jednej strony — odczuwamy globalne zawirowania ekonomiczne, z drugiej — mamy własne problemy. Dlatego nasz wzrost spowolnił, choć — przyznajmy — 6-7 proc. rocznie to nadal wysoki wskaźnik. Na pewno potrzebujemy reform. Idziemy teraz w kierunku rozwoju stabilnego i jakościowego. Trzynasty plan pięcioletni dla chińskiej gospodarki zakłada m.in. nacisk na innowacje, współpracę i zielone inwestycje. © Ⓟ

Wywiad przeprowadzono w Pekinie 3 czerwca 2016 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu