Mamy przełom w poręczeniach

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 29-10-2010, 00:00

Od listopada do mikro i małych firm popłynie 1,2 mld zł łatwo dostępnych kredytów. Na dobry początek.

Od listopada do mikro i małych firm popłynie 1,2 mld zł łatwo dostępnych kredytów. Na dobry początek.

Bank Pekao podpisał w czwar- tek dwie umowy z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym (EFI). Dzięki temu łatwo dostępne kredyty warte 1,2 mld zł trafią do blisko 25 tys. firm.

— Dostaliśmy od EFI poręczenia, które pozwolą złagodzić wymagania dotyczące wkładu własnego, maksymalnej kwoty kredytu, okresu kredytowania i zabezpieczeń. Od klienta będziemy wymagać jedynie podpisania umowy, bez dodatkowych obciążeń związanych ze wsparciem publicznym — zapewnia Alicja Kornasiewicz, prezes Pekao.

Coś dla start-upów

1,33 mld zł popłynie na poręczenia kredytów inwestycyjnych dla firm o rocznych przychodach do 10 mln zł. Ta grupa przedsiębiorstw skorzysta z trzech instrumentów: dziesięcioletniego standardowego kredytu inwestycyjnego i kredytów sześcioletnich: na inwestycje lub zakup środków transportu.

— W przypadku ostatniego instrumentu maksymalna wartość kredytu wyniesie 500 tys. zł : podnieśliśmy próg z 300 tys. zł. Pożyczone pieniądze posłużą do sfinansowania do 85 proc. wartości netto inwestycji, czyli o 5 pkt proc. więcej niż bez poręczeń — tłumaczy Tomasz Kierzkowski, dyrektor w departamencie klienta biznesowego Pekao.

200 mln zł trafi na poręczenia kredytów obrotowych dla start-upów.

— Roczne kredyty o wartości do 20 tys. zł z bezpłatnym poręczeniem dostaną firmy, które działają nie dłużej niż dwa lata i dysponują co najmniej jedną fakturą opłaconą przez klienta — mówi Tomasz Kierzkowski.

Kredyty w zamrażarce

Oprócz Pekao do boju o poręczenia w ramach Programu Ramowego na rzecz Konkurencyjności i Innowacji 2007-13 (z ang. CIP) stanęły także: Europejski Fundusz Leasingowy, Bank Ochrony Środowiska i dwa duże fundusze poręczeń kredytowych. Jeśli podpiszą umowy, wartość kredytów dla przedsiębiorców sięgnie 1 mld EUR. To, kiedy pieniądze do nich trafią, zależy jednak od tego, czy rozwiane zostaną wątpliwości prawne dotyczące funkcjonowania CIP na polskim podwórku. Zastrzeżenia pojawiły się, kiedy z kredytami, jako pierwszy, wystartował Bank BPH. Ponieważ nie było wiadomo, czy poręczenia należy uznawać za pomoc publiczną, 709 mln zł, które miał dla firm, utkwiło w zamrażarce. Sprawę rozstrzygnie Komisja Europejska.

— Od czerwca czekamy na ostateczne stanowisko KE, która powinna wyjaśnić, na jakich zasadach polskie instytucje finansowe, w ramach programu CIP, mają udzielać wsparcia przedsiębiorcom. Według nas, nie jest to pomoc publiczna, ale zasady funkcjonowania programu są na tyle niejasne, że musimy zaczekać na opinię z Brukseli — twierdzi Marcin Pawlak z departamentu monitorowania pomocy publicznej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Instytucje finansowe zadowalają się jednak nieformalną notą KE, która ma potwierdzać stanowisko UOKiK.

— Mamy zielone światło do startu z programem. Kredyty z poręczeniami znajdą się w ofercie Pekao na początku listopada —zapewnia Tomasz Kierzkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane