MAN nie daje się recesji

Paweł Janas
31-08-2009, 00:00

Nie wiadomo, czy Arabowie będą budować u nas statki, ale chętnie kupują autobusy z polskich fabryk.

Nie wiadomo, czy Arabowie będą budować u nas statki, ale chętnie kupują autobusy z polskich fabryk.

Niemiecki koncern MAN ma w Polsce dwie fabryki autobusów — w Starachowicach i Sadach pod Poznaniem. Pracują na pełnych obrotach. W 2008 r. oba zakłady wyprodukowały rekordowe 1353 kompletne autobusy oraz 232 szkielety autobusowe. Dzięki temu firma jest największym producentem autobusów w Polsce. Ten rok zapowiada się jeszcze lepiej.

— Spodziewamy się, że fabryki MAN wyprodukują około 1500 kompletnych autobusów miejskich oraz 370 podwozi — mówi "PB" Michael Kobriger, prezes spółki MAN Bus.

Podobnie jak główni konkurenci, MAN większość produkcji (około 95 proc.) wysyła za granicę. Obecnie w zakładach w Poznaniu i Starachowicach realizowanych jest kilka dużych zamówień eksportowych. Największe z nich to kontrakt na 250 autobusów dla Abu Zabi (notabene w 2007 r. polski producent autobusów Solaris wygrał przetarg na dostawę 225 autobusów do Dubaju).

MAN nadal inwestuje. W Poznaniu rozbudowuje centrum obsługi klientów. Wartość inwestycji wynosi 12 mln zł. To nie wszystko.

— Od 2010 r. w Poznaniu i Starachowicach rozpoczniemy seryjną produkcję autobusów hybrydowych. Obecnie dostosowujemy fabryki do tej produkcji — mówi prezes .

W Starachowicach MAN chce rozbudować wydział produkcji szkieletów autobusowych oraz zbudować lakiernię. Przygotowania do inwestycji ruszą w przyszłym roku.

Dobra passa MAN wpisuje się w świetne wyniki polskich eksporterów autobusów. Według firmy JMK, analizy rynku transportowego, w I połowie roku krajowe fabryki wyeksportowały 2151 autobusów powyżej 3,5 tony. To aż o 40,95 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost osiągnęły wszystkie firmy wchodzące w skład "wielkiej eksportowej czwórki", czyli: MAN (24 proc.), Solaris (102 proc.), Volvo (10 proc.) oraz Scania (83 proc.).

— W 2008 r. producenci wysłali za granicę rekordowe 3321 autobusów. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku podniesiemy poprzeczkę znacznie wyżej i to mimo gospodarczego spowolnienia — twierdzi Aleksander Kierecki, prezes JMK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / MAN nie daje się recesji