Manewry trójstronne

Jacek Zalewski
01-12-2005, 00:00

Wczoraj ogłosiliśmy przetarg ograniczony na przejęcie wniosku wycofanego przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza i ponowne wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego (TK) o zbadanie zgodności z Konstytucją RP ustawy z 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz Karty Nauczyciela — czyli słynnej ustawy górniczej. Ograniczoność wynika z faktu, że uprawnione do wnioskowania są tylko podmioty wymienione w Konstytucji i tylko w sprawach ich dotyczących. I jest już pierwsza oferta, chociaż przygaszona nadchodzącą Barbórką.

Akurat w sprawie ustawy górniczej podmiotem najbardziej właściwym byłaby grupa (musi ich być co najmniej 50) posłów Platformy Obywatelskiej, która to partia jako jedyna głosowała w lipcu przeciwko owej prawnej hucpie. Jednak PO nadal nie może się otrząsnąć po politycznej porażce i jej aktualna doktryna brzmi „tempo sprinterskie jest nie na miejscu”. Wspomnianą zaś ofertę zgłosiła Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, jednak formalności odłożyła na tydzień po Barbórce. Właściwie trudno się nawet takiej taktyce dziwić, albowiem wniosek do TK akurat w okresie górniczych obchodów miałby bardzo czarny PR.

Należy pamiętać, że TK broni się przed zalewem spraw i bardzo ogranicza przedmiotowo rozpatrywanie wniosków wnoszonych przez uprawnione podmioty. PKPP Lewiatan już się o tym kilkakrotnie przekonała, ale akurat wnioskowanie w sprawie ustawy regulującej ubezpieczenia społeczne należy do statutowych celów organizacji pracodawców, opłacających przecież składki emerytalne i rentowe — zatem TK tego wniosku raczej na starcie nie odrzuci. A gdyby jednak, to wtedy będzie musiała obudzić się z letargu Platforma...

Przy okazji ustawy górniczej znowu wyszła słabość Rady Przedsiębiorczości. Jest ona tylko luźnym porozumieniem organizacji pracodawców i menedżerów, nie mającym żadnych uprawnień — ale stanowiącym idealne forum do przedyskutowania całej kwestii i, powiedzmy, wydelegowania PKPP Lewiatan do złożenia wniosku w imieniu całego środowiska. Jego argumentacja byłaby nieporównywalnie mocniejsza. Niestety, rozbicie organizacyjne biznesu coraz bardziej się utrwala. PKPP samodzielnie przygotowuje projekt ustawy o emeryturach pomostowych, Business Centre Club samodzielnie apeluje o zorganizowanie Trójstronnego Stołu, który załagodziłby konfliktową sytuację i wypracował rozwiązania, samodzielną aktywność przejawia ostatnio również Krajowa Izba Gospodarcza.

Wszystkie te inicjatywy są szczytne, ale potwierdzają, że idea Rady Przedsiębiorczości, wypowiadającej się jednym głosem w imieniu całego środowiska, znalazła się w głębokim kryzysie — co jest okolicznością niezwykle wygodną i dla rządu PiS, i dla związków zawodowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Manewry trójstronne