Marazm na rynku

Konrad Białas, Alior Bank
opublikowano: 07-05-2013, 00:00

Kiedy londyńskie City zamiera w związku ze świętem bankowym w Wielkiej Brytanii, można oczekiwać, że handel na rynku finansowym będzie mocno ograniczony.

Nie powinien zatem dziwić marazm panujący wczoraj w notowaniach walut. Kurs EUR/USD pozostawał „przyklejony” do poziomu 1,31 z odchyleniami nieprzekraczającymi 20 pkt. Rano nastąpiło pewne poruszenie osłabiające euro do 1,3093 w ślad za gorszym finalnym odczytem indeksu PMI dla sektora usług w Hiszpanii (44,4, prognozowano 45,6), jednak ostateczne dane dla całej strefy euro okazały się lepsze od wstępnych szacunków (47, prognozowano 46,6) i przyniosły powrót stabilizacji notowań. Kolejne dane z Eurolandu (indeks Sentix oraz sprzedaż detaliczna) były zbliżone do prognoz (odpowiednio -15,6 oraz -0,1 proc. m/m), nie przysparzając argumentów za ożywieniem handlu, a spokojnie było także po południu przy braku publikacji z USA. Bardzo możliwe, że dziś, pomimo powrotu inwestorów z Londynu, handel pozostanie senny ze względu na brak świeżych impulsów — w kalendarzu widnieją jedynie dane o zamówieniach przemysłowych z Niemiec.

Na krajowym rynku złoty w powolnym tempie tracił na wartości (kurs EUR/PLN wzrósł o 0,2 proc. ponad 4,15 zł), a inwestorzy w spokoju wyczekiwali środowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych, gdzie najprawdopodobniej stopy nie ulegną zmianie, ale spekulacje na temat obniżki będą wywierać presję na złotym do momentu ogłoszenia decyzji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Alior Bank

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy